RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma Pereca Opoczyńskiego

strona 247 z 530

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 247


Pisma przedwojenne [9] 209

wszelkiego rodzaju dobra, które tylko mają na sprzedaż, a on swoje: „Nie i jeszcze raz nie”. Tego nie potrzebuje, to nie dla niego, tego nie kupi.

Kobieta jest zrozpaczona. Martwi ją wzgarda cadyka, tego się nie spodziewała, nie wie, co myśleć. Nagle przypomina sobie, że ma jeszcze w sklepie coś, czego nie pokazała. Z najwyższej półki ściąga parę czerwonych, grubo dzierganych rękawiczek, wyrób dziewiarki Chai. Są tak zakurzone, że trudno rozpoznać kolor.

Reb Lejb Sara podrywa się:

– Tego właśnie szukałem. To jest towar handlowy, chodliwy dla kupców. Mnie jednak nawet ten towar jest niepotrzebny.

Po czym pożegnał się z nią.

Zdziwiona kobieta nie miała pojęcia, jak rozumieć te słowa. Uznać je za błogosławieństwo czy też nie? Na tym cała sprawa się zakończyła.

W jakiś czas później w owym państwie wybuchła wojna. Przez miasteczko przeciągały różne wojska i jak to zwykle bywa, wygłodniali żołdacy grabili co im wpadło w ręce i plądrowali sklepy. Połowa mieszkańców miasteczka popadła w nędzę, lecz reb Szymonowi zabrali tylko to, czego im było potrzeba, czyli… rękawiczki! Jak wspomniano, reszta nie mogła uchodzić za chodliwy towar.

Czy po tym zdarzeniu los uczonego odmienił się na lepsze? Dobre pytanie! W sklepie reb Szymona zaroiło się od klientów, wszystko, co czynił przynosiło mu powodzenie i błogosławieństwo, oby cały Izrael spotkało takie szczęście!

Lecz reb Szymon uczony najbardziej zachwycił się samymi słowami Lejb Sary. Co za cud!

Do końca swoich dni cieszył się tym drobiazgiem i dziwował intencji ukrytej w powiedzeniu: „To jest towar”!


[1] יעב אבל אנמחר [Bóg pragnie serca]

Rzecz o tym, jak rebe Izrael z Różyna nauczył gaona ze Lwowa473, że przywódca gminy winien mieć serce dla Boga i ludzi.

Jak wiadomo, chasydzi nade wszystko cenią sobie szczerość intencji: Bóg pragnie serca. Nie mówię o chasydach współczesnych, lecz w czasach wielkości chasydyzmu to właśnie było najważniejsze. Nawiasem mówiąc, z tej przyczyny wybuchały niegdyś liczne spory wśród Izraelitów. Żydzi pragnęli zbliżyć się do Wszechmocnego, na cóż im więc były zawiłości wiary? Wybierali prostą, utartą drogę.

Błogosławionej pamięci rebe Izrael z Różyna odmawiał modlitwę szacharit o piętnastej, a jakby tego było mało, zdarzało mu się łączyć ją z minchą i odmawiać razem. Czemu to robił? Takie miał zwyczaje! Po co oddzielać „chwalcie, słudzy Pańscy” od „chwalcie imię Pana”474?