strona 249 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 249


Rozdział 3. Poezja [55] 207

Bezpieczny nie jesteś, i nie wiesz, i nie wiesz!
Dlaczego bez przerwy spoglądasz za siebie?

I wcale nie jesteś już silny i młody,
Pochylasz swe czoło zmarszczone i brodę.
Twój ojciec i dziadek310– o, gdyby ci sławni
Zbudzili się, z grobów powstali znów jawnie,

I gdyby spojrzenia spotkały się wasze –
O rebe młodziutki, ty byłbyś najstarszy!
Twój dziadek niebieskie węzełki wyplatał…

Twój ojciec – czyż kiedy sam zaznał u świata,
Czyż kiedy oglądał, czy zmieściłby w głowie,
Co przyszło oglądać tu jego synowi?
I mrozem przejmują te wszystkie koszmary.
Wciąż młody jest cadyk, a już taki stary?…

14

O, święty cadyku, spokojem choć słyniesz –
Nie jesteś spokojny! Udajesz jedynie,
Udajesz że jesteś niezmiennie ostoją
Pewności… Po prawdzie zaś nie znasz spokoju!

Nie jesteś też młody ni silny bynajmniej!
[x]
Wciąż ręce ku niebu podnosisz błagalnie –
Wciąż wierzysz… Do kogo podnosisz te ręce?
W żałości je załam, nie podnoś ich więcej!

Lecz z głowy zgnębiony wyrywaj swe włosy
I oczy wilgotne spuść nisko nad losem…
O wierny cadyku, nie wierzysz już wcale!
Nie zdradzaj przed niebem, że łza w oku pali…

I serce zbolałe pozostaw zamknięte,
I nie dziel się z niebem bolesnym zamętem…
Nie zmawiaj już modlitw… Zamilknij ty także –
O wierny cadyku, nie wierzysz już wszakże!

[10] Miłości do Stwórcy bynajmniej nie skrywasz,
Więc z łaski swej wybacz mu wszystko, więc wybacz!…