strona 39 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 39


Wstęp XXXIX

Na opracowany materiał składają się zarówno maszynopisy, jak i manuskrypty sporządzone z różną starannością i różnym charakterem pisma. W odczytaniu dokumentów bardzo rzadko posiłkowaliśmy się drukowanymi edycjami tekstów źródłowych czy dotychczas istniejącymi przekładami na inne języki. Po pierwsze, jest ich niewiele, po drugie, te, które powstały, są niedoskonałe, gdyż były często wykonywane na podstawie fotografii lub innej słabej jakościowo kopii. Na przykład fragmenty zbiorów folkloru z kolekcji Szymona Huberbanda opublikowane w „JIWO Bleter”76 opracowano w stopniu minimalnym, popełniając niekiedy błędy w odczytywaniu niewyraźnego tekstu. Z kolei tłumaczenia dostępne w ramach projektu Poetryinhell.org nie obejmują całości utworów, dokonane w nich wybory nie mogą być też traktowane jako rozstrzygające. W odmienny sposób należy postrzegać pieczołowicie zrekonstruowane i opatrzone szerokim komentarzem teksty poetyckie Icchaka Kacenelsona wydane w Izraelu przez Jechiela Szeintucha77. Znacznie ułatwiły one pracę z rękopisami, a zaproponowane wypełnienia fragmentów nieczytelnych stanowiły dla tłumacza ważne źródło inspiracji. Pewną pomocą służyły także odpisy wykonane po wojnie przez osoby pracujące przy opisywaniu i katalogowaniu Archiwum Ringelbluma. Okazały się one bardzo przydatne przy odczytywaniu pojedynczych szczegółów z manuskryptów takich piosenek, jak Szop nr 578czy W domu z czerwonej cegły79. Utwór Warszawskie getto80 przetrwał bardzo niewyraźny, z licznymi ubytkami, a jego rozczytanie byłoby prawdopodobnie niemożliwe bez uwag naniesionych kilka dekad temu. Niemniej nawet w przypadku tak znakomitej pomocy praca tłumaczeniowa wykonywana była na podstawie oryginalnych tekstów zgromadzonych w Archiwum Ringelbluma.

Wiele trudności w toku przekładu i redakcji sprawiał materiał folklorystyczny, zarówno ujęty w osobnej części, jak i w zakresie piosenek śpiewanych w getcie. Piosenki getta i materiały zebrane w kolekcjach folkloru powstawały w języku żydowskim o cechach właściwych mowie potocznej. Pojawiają się w nich niekiedy terminy (np. słownictwo związane z garderobą) wymagające bardzo dobrej znajomości mowy Żydów też w zakresie specjalistycznym. Zdecydowana większość takich tekstów reprezentuje dialekt polski języka żydowskiego, zachowuje też świadectwo wyraźnej obecności polszczyzny w życiu codziennym Żydów Warszawy. Niektórych żartów z okresu okupacji nie da się wręcz zrozumieć bez znajomości polszczyzny – by podać za przykład choćby „cennik” przejazdów żydowskim tramwajem. Szczególnie interesujące wydają się piosenki pisane w aresztach i szopach, w których dostrzec można elementy specyficznej gwary. Kuplety więzienne81, na przykład, pełne są wtrąceń w języku polskim, opisujących rzeczywistość aresztanckiego życia. W utworach tego rodzaju, podobnie jak w przypadku materiałów folklorystycznych, nie brakuje idiomów wulgarnych, nacechowanych jednoznacznie negatywnie. Problem żydowskiej wielojęzyczności pojawia