strona 565 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 565


Rozdział 4. Proza [85] 523

zadawane przez prześladowców, dostarcz im pożywienia i spraw, by doczekali w zdrowiu powrotu do swych rodzin, a najmniejsze dzieciątka, które wyrwano z objęć ich matek i ojców, niech – wzorem wyzwolenia z Egiptu – znów się ukażą i powrócą do swych rodzin.

Składam ofiarę dla głodnych i biednych na intencje, abyś osłonił i wspomógł

…………………………………………… (podać imię oraz imię matki), który (która) uprowadzony(a) został(a) w niewolę, i odprowadź go (ją, ich) za życia do jego (jej, ich) rodzin.

Boże miłosierny! Łaskiś pełen i zmiłowania dla wszystkich, co wołają z głębi serca: Zlituj się nad nami, co pozostali z narodu Izraela, rzeknij – niech nastąpi kres naszych cierpień. Weź nas w obronę – nieliczną już garstkę Żydów, tak jak osłoniłeś praojca Abrahama przed ciosem. Nemorda, ojca Jakuba przed ręką Ezawa i Labana, Mojżesza przed faraonem, króla Dawida przed Goliatem filistyńskim, Chananię, Miszaela i Azarię przed Nabuchdonozorem. I tak jak ocaliłeś Daniela w dole z lawami. I tak jak ochroniłeś Mordechaja i Esterę przed ciosem złoczyńcy Hamana. Tako ochroń Twój naród, Twój naród Izraela przed wszystkimi jego wrogami i ześlij nam wyzwoliciela sprawiedliwego, który nas oswobodzi z ciężkiej niewoli! Oby się to stało rychło i za naszego życia! Amen!”

ARG II 413 (Ring. II/371)

[tłum. z j. żyd. Jan Leński]

Opis: oryg. lub odpis, mps, j. żyd., 209×296 mm, drobne uszkodzenia i ubytki tekstu, k. 1, s. 1. Druk: Archiwum Ringelbluma, s. 332‒333; Selected Documents, s. 429‒430.


85.

31.08–09.1942, Warszawa-getto. [Jehoszua Perle], Opracowanie "עשראוו-ןברוח" [„Zagłada Warszawy”]. Zbrodnie gestapo, postawa RŻ, działalność Służby Porządkowej, tragedia mieszkańców getta, przyjęcia i praca w szopach

gZagładag693 Warszawy694

[1]695Dziś, 3 [x]696sierpnia 1942 roku, gdy zaczynam pisać te słowa zanurzone we krwi i łzach, wypada czterdziesty dzień od chwili, gdy mordercze hitlerowskie psy wraz z nikczemnymi wyrzutkami zwanymi żydowską policją zaczęły likwidować i mordować w okrutny sposób całą żydowską ludność warszawskiego getta.

Getto warszawskie, otoczone ze wszystkich stron posępnymi murami, które Żydowska Gmina postawiła za własne pieniądze, do 22 lipca 1942 roku liczyło sobie około trzysta pięćdziesiąt tysięcy osób. Ludzie dusili się i dławili w wąskich, brudnych, ciemnych uliczkach.

Tyfus, który szalał [2] całą zimę, ciął niczym kosa, głód zabierał od czterech do pięciu tysięcy żydowskich dusz miesięcznie. Hitlerowskie psy odstrzeliwały i zabijały