strona 652 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 652


610 Rozdział 5. Dramat [87]

Ada

I pani tak przyjmuje gości, w piżamie?

Stefcia

Kiedy jemu to nic nie przeszkadzało. No, idę robić toaletę.

[44] (wychodzi, zabrawszy garderobę)

Ada [x]81(za nią, zgryźliwie)

Dziwna osoba.

(siada w płaszczu i kapeluszu przy stole, opiera głowę na rękach)

Edmund

(zrzuca płaszcz i kapelusz i lata wściekły po pokoju)

Ada

(wstaje po chwili, podnosi jego płaszcz i kapelusz i wiesza na wieszaku)

Edmund

(stoi chwilę, przybiera sztuczny spokój) Gdyby było wielkie trzęsienie ziemi, gdyby całe miasto rozsypało się w gruzy, gdybyś ty została jedynym żyjącym człowiekiem – to byś przede wszystkim sprzątnęła pokój! Taka gospodarność może obrzydzić każdą kobietę!

Ada

A sypanie popiołu z papierosa na spodek może obrzydzić każdego mężczyznę.

Edmund

A ja już ci powiedziałem, że uwagi możesz mi zwracać w domu, jak jesteśmy sami, a nie w kawiarni przy wszystkich! Ty mnie ośmieszasz, jak przy podpisywaniu kontraktu zwracasz mi sto razy uwagę, gdzie mam sypać popiół!

Ada

Mogę ci w ogóle nie zwracać więcej uwag. Rób sobie, co chcesz, mieszkaj, jak chcesz i ubieraj się, jak chcesz. Ciekawa jestem tylko, jak będziesz wyglądać.

Edmund

Tak jak wyglądałem przed ślubem. Zupełnie dobrze wyglądałem.

Ada

Ach tak!… Ale przyjemnie jest mieć wycerowane skarpetki, oczyszczone palto i jeść w domu zdrowe, pożywne rzeczy?