strona 681 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 681


Rozdział 5. Dramat [87] 639

Marian

Zupełnie o czym innym! Widzisz… (do siebie) Nie, ona tego nie zniesie… Zabije się… (do niej, przesadnie surowo) Mówimy o mnie… i… (wskazuje parawan) o niej… Jak mamy postąpić, jeżeli…

Stefcia

(do siebie) Klapa. Wszystko wie.

Marian

Nie przerywaj. Mówię o naszym… to jest waszym…

Stefcia

(do siebie) On tego nie zniesie… Zabije się… Oczy ma nawet jakieś błędne…

Marian

Co ty tam wciąż mruczysz?

Stefcia

Nie, nic. Błagam cię, nie denerwuj się tak! To dla mnie okropne.

Marian

(do siebie) Nie wytrzyma… Zabije się… Strasznie mnie ubóstwia!

Stefcia

Co mówisz?

Marian

Nic. (z rozpaczy przylgnął twarzą do ściany)

Stefcia

(patrzy na niego) Jak on strasznie cierpi… Ale trudno! (zbiera manatki)

[75]                                                     Marian

Co ty robisz?

Stefcia

Odchodzę.

Marian

(zdumiony) Odchodzisz?

Stefcia

Tak.