strona 726 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 726


684 Rozdział 5. Dramat [88]

przybyliście równocześnie – dzięki moim knowaniom… Nie widzicie mnie,

nie słyszycie mnie –

bowiem siedzę w was właśnie… Tak, tak,

właśnie!

W przeczuciu waszym i myśleniu, Odchodzę, a nie będzie mnie brak – (jakby strzelił z bicza w powietrzu) Wio! (wbiega do kuchni)

Młoda, piękna kobieta: (przychodzi nagle z kuchni) Hiobie!

Hiob: (chce się podnieść z ławki) Kobieta: Za wcześnie wstać się sposobisz. Hiob: Kim jesteś i co chcesz powiedzieć? Kobieta: Hiobie, drogi sąsiedzie,

niech ci pamięć wróci żywa – przychodzę wyrzec te słowa: Jeszcze jedną

należy opłakiwać i żałować,

jeszcze jedną ofiarę!

Twoja żona umarła w tę właśnie porę. Hiob: Żona moja?

Kobieta: (znika z powrotem w kuchni) Hiob: (chce się podnieść z ławki) Elifaz

Bildad

Sofar Siedź w spokoju…

Hiob: (siedzi w milczeniu, głęboko pogrążony w swoich troskach)

Trzej Przyjaciele: (siadają jednocześnie, cicho na swoich miejscach, opuszczają

głowy).

[41] Osoby:

Hiob Elifaz Bildad Sofar Sąsiadka [42]

Kurtyna opada powoli