strona 738 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 738


696 Rozdział 5. Dramat [88]

Pełzaczem jesteś!

Bildad: (odsuwa się obrażony wraz z krzesłem w głąb) (rozdział 9)134

2 Zaiste, wiem ja, że tak jest –

kiedyż by miał usprawiedliwić się człowiek wobec Boga!

3 Gdyby On zechciał spór z nim toczyć,

nie zdołałby Mu z tysiąca na jedno odpowiedzieć!

4 Ten, który wszechmądrej jest myśli i potęgi przemożnej –

któż kiedy Mu się sprzeciwił a wyszedł nietknięty.

5 On, który góry przesuwa nieznacznie, przewracając je

[62] w gniewie swoim;

6 Który wstrząsa ziemię z miejsca swego, że drżą jej filary;

7 Który rozkazuje słońcu, aby nie świeciło, a gwiazdy po pieczęć kładzie;

8 Który rozpościera niebiosa sam Jeden, a kroczy po wzdętych falach morza;

9 Który niedźwiedzicę stworzył, Oriona i plejady i tajniki południa;

10 Który rzeczy wielkie i niezbadane czyni, dziwy, którym nie masz liczby.

11 Oto przechodzi mimo mnie, a widzę Go, Przemyka, a nie zauważam tego.

12 Gdy porywa – któż go powstrzyma?

Któż mu powie: co czynisz?

13 Nie odwraca Bóg gniewu swego –

przed Nim wszak ukorzyli się pomocnicy Rahaba! [63] 14 Tym mniej zdołałbym mu odpowiedzieć,

albo dobrać słów wobec Niego.

15 Ja, któremu choćbym słuszność miał, odpowiedzieć nie wolno, a potępiającego mnie o miłosierdzie błagać muszę.

16 Choćbym Go wzywał, a odpowiedział mi,

nie uwierzyłbym jeszcze, że wysłucha głosu mojego.

17 Raczej w burzy rozsrożyłby się na mnie, a mnożył jeszcze rany moje bez przyczyny.

18. Nie dopuściłby, abym odetchnął,

lecz nasyciłby mnie bólem gorzkim.

19 Gdybym się udał do siły – oto On najmocniejszy, a jeżeli do sądu, któż mnie z Nim sprowadzi?

20 Choćbym słuszność miał,

własne usta moje musiałyby mnie potępić.