strona 876 z 920

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 876


834 Część III. Antologia „Męka i bohaterstwo” [95]

Całą noc po świtanie
Wypełnimy czuwaniem!
Za to zwierzę w oborze,
Przyczajone, sterane,
Za to zwierzę w oborze,
Co pracuje i walczy,
[95] Jakby jednym z nas było,
Póki tchu mu wystarczy,
Które w polu wraz z nami
Ciężko pot swój wylewa,
Pragnąc wyrwać tej ziemi
Choć niewielki kęs chleba – – –
Całą noc po świtanie
Wypełnimy czuwaniem!
Aby dach mieć nad głową
I najprostsze mieszkanie,
Dni i noce samotne
Przeczekamy na warcie,
Jak kaktusy pustynne,
Jak kaktusy – uparcie,
Dzierżąc w dłoni – co będzie,
Co się znajdzie w zamieci –
Za dom własny, rodzinny,
Za ten dom – i za dzieci – – –

[96] Icchak Lamdan

Modlitwa

Tym, którzy umknęli spod obcych stryczków i przedostali się na mury –
Prowadź, Boże, ich kroki, aby nie zwątpili i nie upadli,
Ponieważ są zmęczeni i trwają ostatkiem sił;
Tym, dla których zgasło każde z siedmiu słońc na niebie –
Okaż, Miłosierny, łaskę ostatniego słońca Masady,
Ponieważ – jeśli również ono zgaśnie – dokąd indziej mogliby pójść?
Tym, którzy oswobodzili się z powijaków, sztandarów innych narodów,
I przybyli tu nadzy –
Podaruj im, Boże, choćby koszulę, która ogrzałaby, okryła
Ich roztrzęsioną nagość – – –
Tym, na ustach których nie wyschło jeszcze matczyne mleko,
Na policzkach zaś wciąż unosi się ciepły dotyk ojcowskiej dłoni –
Ulżyj, Boże, ich samotności, bądź im ojcem, stróżem,
Aby łagodna dłoń utrzymać mogła ciężką tarczę,
Uczyń miękkimi skały Masady pod ich znużonymi głowami!
A tym, którzy nie żałowali łez podczas siewu dusz i wizji,