RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma rabina Kalonimusa Kalmana Szapiry

strona 110 z 380

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 110


76 Podręcznik adepta [1]

i powracał. Szczególnie zaś podczas szabatów, gdy czytali ze zwojów, które posiadali od swych ojców, że Pan ich wybawi424, i każdy podczas uniesienia szlachetnego ducha wyglądał jak syn królewski, przebywający w niewoli dzikich złoczyńców425. Ale gdy tylko wychodził na zewnątrz, widział, jak odstręczający Egipcjanin sprzątający odpadki, do którego nawet brudny pies brzydzi się zbliżyć, otwiera usta, drwi z niego i przeklina go, a nawet zamierza się na niego. I także nazajutrz po szabacie, o brzasku, gdy Izraelitę wyrywał ze snu morderczy wrzask, jak ryk drapieżnej bestii rozrywającej swą ofiarę, by ruszył do pracy – rozwiewał się jego szlachetny duch, który w nim gościł, a jego dusza najwyższa ulatywała z niego i znów stawał się uciemiężonym niewolnikiem. Izraelici wierzyli, że Pan zamierza ich wybawić, ale tak bardzo trudna i rozpaczliwa [była] rzeczywistość, którą mieli przed oczami, [że] zarówno blask przeszłości, jak i przyszłe wybawienie ginęły w oddali, jakby były z innego świata. Byli wprawdzie świętymi i nieskalanymi dostojnikami, ale to już minęło, jakby działo się innym świecie, jak dobro doznane w wyższym świecie przed narodzinami, „Gdy Jego pochodnia jaśniała mi nad głową”426. Także ich nadzieja na wybawienie odsunęła się od nich, jakby miało [to] nastąpić w innym świecie, ale na tym świecie potężnym królem jest faraon i ciemiężcy Egipcjanie, a oni, synowie Izraela, są ludem wzgardzonym, z pognębionym duchem i ciałem. Któż wytrzyma te cierpienia i kto zdoła przeżyć, by doświadczyć wybawienia? Doznawali zarówno wiary, jak i rozpaczy. To nie z powodu braku wiary ogarnęła ich rozpacz i opuściła nadzieja, ale dlatego, że podupadli na duchu. Gdyż także aby wierzyć, potrzeba oparcia i ducha, który będzie wierzył. Izraelici zaś stracili oparcie, a ich duch upadł. Oparcie, które daje wiarę, rozpadło się, a nadzieja w człowieku została skruszona. Kiedy czytali ze zwojów, które obiecywały im wybawienie, powstawał w nich duch Izraela i umacniała się ich wiara. Gdy zaś wzmagały się ich cierpienia, upadali, a wraz z nimi upadał także duch ich wiary, „i nie słuchali [...] z powodu upadku ducha i ciężkiej pracy”427.

I oto pośród tych cierpień przybyli Mojżesz ccnasz nauczycielcc i arcykapłan Aaron, a przez nich wołał głos Pana: „Patrzyłem na was i na to, co wam czyniono w Egipcie”428. I rzekł: „Wyprowadzę was z niedoli egipskiej do ziemi [...]429, opływającej w mleko i miód”430. Nawet człowiekowi nieszczególnie wrażliwemu i wierzącemu nie przyszłoby, Boże uchowaj, do głowy wątpić w te święte słowa, bo miał przeczucie, że to nie przemawia Mojżesz, tylko Pan mówi poprzez niego. Ale zdarza się, że nawet słońce w zenicie zda się ciemne w oczach człowieka przygnębionego i przygniecionego cierpieniami, i nawet w południe będzie poruszał się po omacku, tak jak niewidomy w ciemnościach. Więc aby także i Izraelici uwierzyli, dali Mojżesz i Aaron synom Izraela znak