RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma rabina Kalonimusa Kalmana Szapiry

strona 22 z 380

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 22


XXII Wstęp

święta, w tym należące do najważniejszych świąt judaizmu Jom Kipur, celebrował je wraz ze swymi chasydami i innymi wiernymi w domu modlitwy w swojej siedzibie, nie zważając na niemieckie bombardowania. Niestety, 25 września w bombardowaniu został poważnie ranny jego syn, a zarazem zaufany pomocnik i uczony w Talmudzie oraz kabale, Elimelech Ben-Cijon Szapiro. Przetransportowany przez ojca i jego chasydzkich zwolenników do szpitala (z powodu dużej liczby rannych kilkakrotnie im odmawiano, ostatecznie rannego przyjął szpital Czerwonego Krzyża)62, Elimelech walczył o życie, podczas gdy ojciec wraz z rodziną i uczniami oczekiwali na wieści przed wejściem do szpitala, odmawiając psalmy. Gdy Kalonimus wraz z kilkoma chasydami udał się na poszukiwanie lekarza, pocisk spadł tuż przed szpitalem, zabijając całą grupę zatroskanych stanem Elimelecha – wśród nich jego żonę, Gitl Szapiro, córkę rebego z Bolechowa z dynastii karlińskiej, a także przybyłą z Erec Israel bratową Kalonimusa Chanę oraz grupę jego uczniów. Zrozpaczony rabin mimo wszystko nadal koczował pod szpitalem, a nawet przygotował w ukryciu kuczkę (było to w czasie święta Sukot). Wkrótce potem, w drugi dzień Sukot, 16 tiszri63 (29 września) Elimelech Ben-Cijon zmarł64. Jego ojciec opisał swe przywiązanie do syna, jak również jego dramatyczną walkę o życie w czasie choroby oraz wspomniane wydarzenia, które doprowadziły do śmierci Elimelecha, w osobistych zapiskach prezentowanych w niniejszym tomie, zatytułowanych Nakaz i ochotne spełnienie (dok. 3). Zarówno w tym tekście, jak i we wstępie do kazań65 poświęcił zmarłemu Elimelechowi oraz jego małżonce krótkie laudacje, wychwalając ich przymioty i ubolewając nad swą stratą66.

We wrześniu przypada wiele świąt żydowskich. Choć śmierć ukochanego syna musiała być dla Kalonimusa Szapiry ogromnym szokiem, niezłomny cadyk celebrował ze swymi ocalałymi chasydami święto Sukot, a następnie także radosne święto Simchat