RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma rabina Kalonimusa Kalmana Szapiry

strona 311 z 380

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 311


Zapiski [3] 277

niechaj Miłosierny nas od tego ocali. A ponieważ ciągle oddaje się staraniom i walce [ze swymi słabościami], czasami odnosi porażkę, a innym razem zwycięstwo. Mimo woli tworzy sobie zasady: używając tego sposobu i tej strategii zwycięża, a używając innego sposobu i innej strategii przegrywa. A jeśli w czyimś wnętrzu nie formują się takie zasady, to znak, że albo nie oddaje się całkowicie Torze i moralności, nie prowadzi walki, nie odnosi ani zwycięstw, ani porażek – albo że jest prostoduszny i nie jest świadom siebie, swych porażek i zwycięstw.

16

Nie będziesz mógł oddalić swego popędu, jeśli go nie znienawidzisz. Nie masz jedynie rozbudzić w sobie niechęci do niego, ale także nienawiść do niego za to, że chce twojej zguby w obu światach, oraz wielki gniew, że zniekształca twój umysł i twe serce – i tylko wówczas łatwo będzie Ci go okiełznać. „Zawsze winien człowiek prowokować dobry popęd [do walki ze] złym popędem”22. Złość i gniew.

17

Wczoraj (podczas trzeciego posiłku) ogarnęło mnie przerażenie na myśl co by było, gdyby Boże uchowaj teraz nadszedł mój kres. Miszna mówi: „W przededniu śmierci czyń pokutę”23, ale czynić pokutę poprzez pokonywanie siebie, by nie być przyczyną zła i nie poddawać się złym podszeptom można każdego dnia, nawet w młodości, bo śmierć może nadejść jutro. Jednak dokonywanie napraw każdego dnia, by naprawdę oczyścić duszę ze wszystkich niemocy i zanieczyszczeń, tak jak bym umiał i chciał, nie przychodzi łatwo.

A gdy dotarło do mnie co by było, gdybym był zmuszony odkryć w świecie Świętości i przed obliczem Pana wszystkie nieczystości mej duszy, wstrząsnął mną strach. Naprawdę nigdy tak bardzo nie obawiałem się śmierci i nie martwiłem się tak wielce ulotnością życia, jak z powodu tej wizji.

Ale dlaczego rozpaczałem i lękałem się pokazać nieczystości mojej duszy właśnie przed Nim, NIBB, w świecie wyższym, skoro On widzi je także teraz, gdy przebywam na tym świecie? I któż wie, czy Pan nie odtrącił już mej duszy z jej zanieczyszczeniami i nie zesłał jej na jedno z odległych od Niego śmietnisk, Boże uchowaj?

Nie widzę innej rady, jak tylko wołać do Króla: „Stwórco świata, uratuj mnie z [tego] bagna i nie odtrącaj [mnie], abym, Boże uchowaj, nie zatonął”.

[6] 18

Czy zakosztowałeś już smaku modlitwy wolnej od próśb o własne potrzeby? Czy płakałeś już, odmawiając hymny pochwalne na cześć Pana? I [czy] zachwyciłeś się tak bardzo, by poczuć, że gdy mówisz o Panu i do Pana, poprzez twe serce i umysł przepływa i wydostaje się objawienie Boże, którego [dotąd] nie osiągnąłeś ani nie znałeś? Jeśli nie, to twój płacz, który wznosisz tylko wtedy, gdy prosisz o zaspokojenie swych potrzeb, zdaje się na Wysokościach jak marudzenie dziecka, które płaczem domaga się przyjemności. Spróbuj zatem porzucić na godzinę lub dwie ten świat i jego zgiełk, jego