RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma rabina Kalonimusa Kalmana Szapiry

strona 332 z 380

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 332


298 Zapiski [3]

moja się przemienia – gdy się pojawia, pojawia się we mnie życie, a gdy się ukrywa, także i moje życie znika.

Wy zaś, ludzie powierzchowni98, przyjrzyjcie się temu światu i próbujcie się poprawić. W każdym kierunku i w każdą stronę się rozproszcie, ku każdej trawce i każdemu cedrowi, ku każdemu owadowi i każdej antylopie. Jedno wzrasta i się raduje, a inne umiera, usycha i smutnieje. A jeśli jesteście uduchowieni, wznieście swe oczy także jak najwyżej w górę i ujrzyjcie sklepienie Niebios poniżej Tronu Chwały99. Wzdłuż i wszerz [są tam] drogocenne kamienie osadzone w swych fasetach, a wszędzie wokół skrzy się blask klejnotów i pereł. I ku nim zmierzajcie – oto gwiazdy światła, będące odbiciem dusz najwyższych [synów] Izraela przebywających u stóp Tronu Chwały, które nas również opromienią blaskiem tajemnic i wypełnią sekretami światła. A dlaczego w górze wszystkie [te gwiazdy] się radują, i mgnieniem swego blasku opromienią każde serce, ale gdy tylko któraś z nich spadnie [na ziemię], wypala się i trudno uwierzyć, że jest to chwalebny wytwór Niebios? Jest [wtedy] jak kamień czy żelazo, występujące we wnętrzu ziemi, którego widok sprawia, że odwracamy wzrok i popadamy w smutek. Rozwiążcie mi proszę zagadkę ciał niebieskich oraz istot ziemskich – cóż jest radością ich życia? Czyż także i one nie mają swych bolączek i barier? Jeden nadepnie [drugiemu] na nogę, [inny] zostanie pożarty, tego zmyje woda, a tego przykryje chmura. A co daje im radość życia? Wszystkie rośliny i wszystkie zwierzęta radują się i są szczęśliwe, gdy żyją, a gdy umierają, odczuwają żal – nawet jeśli nie wiedzą, czym jest śmierć, gdyż nie posiadają wiedzy, aby ją zgłębić. Nawet zanim zobaczą, czy nawet poczują, że śmierć nadchodzi, będą lękać się jej cienia i przed jej nadejściem się bronić. Czyżby także i one odnajdywały wielkie bogactwo i cieszyły się nim, czerpały z niego przyjemność i radowały się nim? Czy dlatego one również, pozostawiając innym swój skarb w chwili śmierci, ubolewają nad tym?

Posłuchajcie, jak świat Pana unosi się gniewem na was, powierzchowni ludzie! Nie słychać mowy ani słów, ale niech wsłuchają się wasze dusze, a zadrżą! Skłońcie [ku temu] wasze serca, a przerażą się. Kimże jest ten haniebny człowiek, który z naszego Pana i Pana świata serce Jego wyrywa, ośmielając się prosić o bogactwo dla siebie? To z waszego powodu wzburzą się niebo i ziemia. I kimże jest ów syn niegodny, który ośmiela się chodzić po naszym świecie i przebywać w naszym przybytku, przybytku sług Pana i wychwalających Boga? Całym naszym bogactwem jest Pan i żadna [inna] wola poza Jego wolą nie jest nam znana, tylko jego woli pragniemy i Jego działania wykonujemy. Przygotowujemy Ci drogę, Panie nasz – my, o których życiu i radości stanowi pojawienie się Twojego światła, a gdy znika, rozpaczamy nad swą zgubą.

Także i wy, ludzie powierzchowni, tak jak wszystkie stworzenia Pana, posiadacie wewnętrzną żarliwość i nieuświadomionym celem waszej egzystencji jest poszukiwanie waszego Pana. Jednak Pan ominął was, gdyż odwróciliście od Niego swe serca. Nieustannie uciszacie żarliwość waszej duszy i odsuwacie ją. Wyobraziliście sobie nieokreślone bogactwo i dążąc do niego nasycacie waszą ukrytą nadzieję tą marnością – niczym obłąkani, którzy nie zauważają zniknięcia swych rodziców i [zamiast nich] przytulają drzewo, mówiąc doń: „Tyś jest moim ojcem”, a do kamieni: „Tyś mą rodzicielką”.