przykład podlegali władzy marszałka koronnego, który porozumiewał się z nimi za
pośrednictwem żydowskiego syndyka262.
Nietrudno sobie wyobrazić, że taki tolerowany pobyt Żydów w Warszawie drogo
ich kosztował. Poświadcza to nieznany autor broszury, z którą zwrócił się on do deputowanych sejmowych w roku 1789 odnośnie do sekretów jurysdykcji marszałkowskiej pBezimiennie – Do Najjaśniejszych Stanów Sejmujących przed poprawą rządu krajowego 1789 rokup 263. Według niego, każdy Żyd musiał wykupić na rzecz straży marszałkowskiej dwa razy w miesiącu bilet po 3 srebrne grosze, [6]{8} co wynosiło każdego miesiąca 1 złoty i 15 groszy. Szacując żydowską ludność na 7 tys. dusz, chociaż według autora, jest ona wyższa, wynosi to miesięcznie 10,5 tys. złotych, a rocznie 126 tys. złotych264. Według tego samego źródła, Żydzi musieli płacić różne dziwne podatki, mianowicie: za ogłaszanie w czasie sejmów wolnego handlu, chodzenie z towarami po mieście, za ustanowienie syndyków w Warszawie i na Pradze z jurysdykcją, za wyznaczanie
garkuchmistrzów i innych żydowskich rzemieślników, za koszerny ubój w Warszawie, za możliwość otwarcia żydowskich jatek na Solcu, Stanisławowie i Tamce, za uznanie dekretów syndyków, za dyspozycję wydawania wyroków w sprawach w żydowskich sądach, za konfiskatę towaru, za karanie itd. To wszystko, według autora, powinno szacunkowo przynieść jurysdykcji marszałkowskiej co najmniej kolejne około 200 tys. złotych rocznie. Uważa on, że sam jeden garkuchniarz Żydów warszawskich płaci dziesiątki tysięcy złotych rocznie jurysdykcji marszałkowskiej i zgodziłby się płacić jeszcze o wiele więcej do skarbu państwa, aby tylko pozbyć się straży marszałkowskiej i nie musieć ciągle się wykupywać miejskim strażnikom265.
Oficjalnie władze nie zezwoliły warszawskim Żydom na założenie kahału, ale
gminą rządził syndyk ze swoimi szamesami. Bez wątpienia jednak w Warszawie istniał nielegalny zarząd kahału, Chewra Kadisza itd., który zajmował się wszystkimi żydowskimi sprawami, religijnymi i społeczno-filantropijnymi.
Podczas okupacji pruskiej podatki warszawskich Żydów znowu zostały zmienione.
Żydzi płacili wtedy266:
1) podatek tolerancyjny, po 10 talarów rocznie od głowy;
2) [7]{9} podatek biletowy, 1 złoty dziennie;
3) podatek stały, 35 tys. talarów rocznie;
4) podatek rekrutowy;
5) opłata parafialna267;
6) podatek od ślubu, 25 talarów.
262 Syndyk – pełnomocnik gminy żydowskiej w dawnej Polsce do kontaktów z władzami miasta, urzędnikami państwowymi itd.
263 □ Bibl[ioteka] Ord[ynacji] Kras[ińskich], nr 320. *Pełny tytuł Do Najjaśniejszych Stanów Sejmujących przed poprawą rządu krajowego 1789 roku. Sekreta jurysdykyi marszałkowskiej pod laską wielką koronną zamknięte. Autorem tej broszury jest prawdopodobnie Michał Świniarski (1740–1793), publicysta i prawnik, zob. Materiały do dziejów Sejmu Czteroletniego, Wrocław 1959, t. 2, s. 121.
264 □ tamże, s. 34.
265 □ tamże, s. 36.
266 □ AAD w W[arszawie], KRSWiP nr 6627, p. 88–92.
267 W oryg. parafie-gelt.