RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma Chaskiela Wilczyńskiego

strona 236 z 470

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 236


b.d., b.m. [Chaskiel Wilczyński], Opracowanie pt. " די ליקווידאַציע פֿון די חבֿרות " [„Likwidacja bractw religijnych”]


                                         [1]361{2} Likwidacja bractw religijnych
Po zlikwidowaniu dawnych kahałów przyszła kolej na likwidację bractw religijnych,
głównie Chewra Kadisza, które grupowały się wokół kahałów albo stanowiły ich
przybudówki i ekspozytury.
Jak już zauważyliśmy powyżej, jednym z głównych zarzutów kierowanych pod
adresem kahałów i bractw było obdzieranie ludzi z pieniędzy za grzebanie zmarłych i wykorzystywanie władzy do zwalczania opozycji oraz jakiegokolwiek postępu wśród Żydów. Miało również dochodzić do wielkich nadużyć z pieniędzmi, które Chewra Kadisza wyciągała od krewnych zmarłego. Nikt nigdy nie widział żadnego rachunku za pobrane pieniądze. Warszawska Chewra Kadisza utrzymywała również miejscowy dom dla ubogich, który przekształcił się w szpital, ale również tam miał panować, według już wspomnianych skarg, wielki nieład.
Czarę goryczy przeciwko bractwom, jaka zebrała się u władz za sprawą żydowskich skarg i donosów, przelał raport z województwa sandomierskiego z 28 lutego 1822 roku362 na temat skargi pewnego Szolema Ickowicza363. Nie udało się dokładnie ustalić, kim był ten człowiek i gdzie mieszkał. Jak można się domyślać, był przedsiębiorcą [i] liwerantem, bogatym skąpcem, na którym Chewra Kadisza chciała się zemścić za jego skąpstwo i zażądała wielkiej opłaty, kiedy zmarli jego żona i syn, i nie chciała ich pochować bez otrzymania gotówki. Doszło do takiego skandalu, że zajęto jego wozy z żelazem i aby dać mu nauczkę, przywiązano go do słupa hańby i ku pamięci innych wpisano na czarną listę do pinkasu bractwa.
[2]{4} Ickowicz zwrócił się ze skargą do władz i zażądał, aby Chewra Kadisza
z jego miejscowości została surowo ukarana i zwróciła mu wyciągnięte od niego opłaty za pogrzeb.
Władze województwa sandomierskiego zwróciły się z tą sprawą do Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, skąd 28 marca 1822 roku nadeszła odpowiedź, że Ickowicz powinien ze swoimi pretensjami finansowymi zwrócić się na drodze sądowej do członków bractwa. Co się tyczy jego strat moralnych, tzn. hańby, jakiej doznał przez wpisanie go jako żywego do pinkasu bractwa364, kara taka nie znajduje u władz zrozumienia i nie jest uważana za znaczącą.
Fakty te dały jednak władzom centralnym możliwość wmieszania się w sprawę
i skonkludowania, że ponieważ zgodnie z prawem z 20 marca 1821 roku jedynie
dozory mają prawo nakładania jakichkolwiek opłat religijnych i ustalania ich wysokości, wszystkie inne organizacje i bractwa na gruncie religijnym nie powinny funkcjonować i jeśli istnieją, muszą zostać uznane za nielegalne. Komisja Województwa Sandomierskiego została zobowiązana do rozwiązania wszystkich bractw religijnych,



361 Powojenna paginacja archiwalna.
362 □ AAD w W[arszawie], Nowosilcow, nr 626, p. 50. *Por. AGAD, CWW, sygn. 1420, s. 3–10.
363 Brak bliższych informacji o tej osobie.
364 [Pinchas Eliahu Lipszyc z Opoczna], Prośba…, s. 10–11.