przybyło 67 żydowskich szynkarzy, tak że w sumie ich stan zmniejszył się o 5797
Żydów533. Licząc 5 osób na jednego ojca rodziny, wyrokiem tym zostało trafi onych 28 985 dusz, albo inaczej około 10% całej żydowskiej ludności kraju534.
Jest jasne, że przytoczone liczby o zasięgu epidemii nie mogły odpowiadać rzeczywistości. Przy panujących wtedy warunkach higienicznych i sanitarnych nie wszczęto by takiej wrzawy o 3% chorych oraz o to, że władze wojskowe z Konstantym na czele zainteresowały się tym jako epidemicznym zagrożeniem dla całego społeczeństwa. Powstaje też pytanie, w jaki sposób siedleckie władze miejskie tak szybko sporządziły zestawienie [19]{21} tamtejszej ludności żydowskiej i to w dodatku tak dokładnie, że na 2388 dusz nie było żadnych obcych, tylko miejscowi. Jasne jest jednak, że na podstawie tak „wyfryzowanych” liczb można było oczyścić siebie samego i skonstruować teorię o żydowskiej winie i szkodliwości.
W rzeczywistości straszliwe zubożenie ludności żydowskiej miało źródło mniej
w ogólnym kryzysie, a więcej w prowadzonej przez władze specjalnej polityce wyniszczenia. Aby pozbyć się żydowskich szynkarzy, rząd wprowadził dla nich tak wysokie opłaty, że większość nie była w stanie wykupić koncesji i musiała zrezygnować z zajęcia, któremu oddawali się przez dziesiątki lat.
Już w sprawozdaniu Rady Stanu z roku 1820 Komisja Senacka zwróciła uwagę535
na zbyt wysokie opłaty koncesyjne dla żydowskich szynkarzy i zasugerowała rządowi, że powinien zająć się znalezieniem innego źródła zarobku dla Żydów w przypadku oddalenia ich ze wsi. Komisja zauważyła, że ucisk w żaden sposób nie przybliża reformy Żydów. Przeciwnie, oddala ją i musi wywołać nienawiść, brak zaufania, zgorzknienie itp., zwłaszcza w takiej grupie, która od wieków znajduje się pod wpływem ciemnych i zabobonnych zwyczajów.
Z wszystkich tych ważnych uwag rząd niewiele sobie robił i nadal prowadził zdeterminowaną politykę wobec Żydów. Jak radykalna ona była, pokazują następujące liczby536: w 1813 roku 17 561 Żydów było zatrudnionych przy wyrabianiu i sprzedaży alkoholu, podczas gdy, jak już wyżej wspomniano, do roku 1823 wyrugowano z tego zatrudnienia 5814 osób, czyli 1/3 wszystkich. W roku 1844 już tylko 2066 Żydów zajmowało się wyszynkiem, czyli niecałe 12%. Trzeba również wziąć pod uwagę, że o ile w roku 1813 [20]{22} znaczna większość żydowskich szynkarzy mieszkała na wsiach, o tyle w roku 1844 z 2066 szynkarzy mieszkało tam jedynie 147, tzn. 7,1%, podczas gdy 1917 było szynkarzami miejskimi. Można zatem powiedzieć, że żydowscy mieszkańcy wsi zostali prawie całkowicie z niej wyparci jako szynkarze.
Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych na podstawie własnych obliczeń doszła
jednak do wniosku, że w wyniku odebrania Żydom prawa do wyszynku żydowska
społeczność w Siedlcach nie powiększyła się. Uznano, że nawet, biorąc pod uwagę zakaz
533 □ jak wyżej, s. 112–119.
534 Według niepełnych danych z 1816 r., liczba Żydów w Królestwie Polskim miała wynosić 213 tys. (inne źródła podają: 243 tys.), w tym 144 tys. żyło w miastach (67,7%), reszta na wsi (32,3%), w 1827 r. liczba ludności żydowskiej Królestwa wzrosła do 377,7 tys., w tej liczbie 303,8 tys. (80,4%) mieszkała w miastach, zob. A. Eisenbach, Mobilność…, s. 264, 273, 275. Zob. też poniżej w tym samym dok. dane z 1824 r. podane przez Wilczyńskiego.
535 □ KRSWiP, nr 17180 [?], p. 34.
536 □ KRSWiP, nr 6600, p. 186.