RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Pisma Chaskiela Wilczyńskiego

strona 344 z 470

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 344


ludności żydowskiej szacowano na 500 tys.780 W dodatku należy wziąć pod uwagę silne pogorszenie się sytuacji ekonomicznej Żydów. Krzywda ta staje się jeszcze wyraźniejsza, jeśli obliczy się, że rocznie w Królestwie Kongresowym bierze się do wojska 3000 mężczyzn, a ponieważ Żydzi stanowią 1/10 ludności, wypada na nich 300 rekrutów. Zatem płacą oni ponad 2600 złotych za rekruta rocznie. Izba pyta, dlaczego z przyczyn religijnych zwolniono z czynnej służby wojskowej mennonitów i zezwolono im na wykupienie się od służby za błahą kwotę 6 złotych rocznie, podczas gdy Żydzi płacą setki złotych.
Swój memoriał Izba zakończyła zapewnieniem, że dopóki nie nastąpi zmiana [33]
polityki w stosunku do Żydów, tzn. nie otrzymają oni praw politycznych i obywatelskich, a ich los nie ulegnie poprawie, Żydzi nie zdobędą sił fizycznych potrzebnych do służby wojskowej, jak również moralnych kwalifikacji koniecznych do rzemiosła wojennego. Izba wyraziła przekonanie, że sam monarcha nie będzie wymagał od nich takiej służby, jak długo nie otrzymają oni swoich praw. Już car Aleksander I potwierdził złą sytuację materialną Żydów. Izba jest przekonana, że najlepszym środkiem na przygotowanie Żydów do służby wojskowej jest polepszenie ich położenia, zlikwidowanie ograniczeń istniejących wobec nich, a kiedy się to stanie, kiedy Żydzi zobaczą, że współobywatele pozwalają im egzystować i wspierają ich, że wyciąga się do nich pomocną dłoń, wtedy Żydzi sami będą starać się, aby brano ich do wojska, a nawet dobrowolnie będą zgłaszać się do armii.
Komitet Starozakonnych, tak jak przy innych kwestiach, wyciągnął ze sprawozdania niewiele wniosków pożytecznych dla Żydów. Zamiast uczynić ze służby wojskowej Żydów punkt wyjścia dla ich równouprawnienia, jak chciała tego Izba Doradcza, postanowił wykorzystać sprawę, zgodnie ze swoją metodą, do celów „cywilizatorskich”. Wyszedł on z założenia, że osobista służba wojskowa Żydów jest najważniejszym i najpewniejszym środkiem ich zreformowania781. Komitet zdawał sobie sprawę, że sprawa ta napotka na silny opór wśród Żydów. Według Komitetu, Żydzi unikają jak diabeł kadzidła wspólnego życia w koszarach [34] z innowiercami, co mogłoby spowodować zbliżenie z obcymi, i wykazują niechęć do wszelkiego rodzaju ciężkiej pracy, zwłaszcza do żołnierki związanej z ryzykowaniem życia. Komitet wierzył jednak, że wszystkie te przeszkody są do pokonania. Powoływał się na historyczne analogie, że Żydzi byli żołnierzami w swoim dawnym kraju, a potem służyli w obcych armiach, będąc przy tym dobrymi żołnierzami. Komitetowi mniej jednak chodziło o to, czy Żydzi będą dobrymi czy złymi żołnierzami, do czego potrzebne jest specjalne fizyczne i moralne przygotowanie. Służba wojskowa Żydów była dla niego jedynie środkiem do innego
celu, mianowicie do ich oświecenia, albo uczynienia z Żydów, których uważał on za
szkodników w polskim społeczeństwie, pożytecznych dla kraju obywateli. Dlatego też ostrzegał z góry, że jeśli rekrutacja Żydów początkowo wypadnie nie całkiem korzystnie, albo nawet negatywnie, z powodu złego materiału ludzkiego, w porównaniu z tym, którego dostarcza ludność chrześcijańska, będzie to wydarzenie o wyjątkowym znaczeniu i pożytku na moralnym odcinku reformy Żydów. Postawiono absurdalną



780 Podane tu dane są błędne, w Księstwie Warszawskim liczba ludności żydowskiej wynosiła w 1808 r. ok. 204,8 tys., zob. A. Eisenbach, Mobilność…, s. 189.
781 □ AOP, Ak[ta] Kom[itetu] Star[ozakonnych], nr 41, p. 24.