„Proletariszer Gedank”, nr 4 [5] 211
równać z rozpętaną faszystowską burzą. I naprawdę nie był do tego na siłach i odpowiedni kapitalistyczny świat, bo sam wyhodował faszyzm na swojej własnej piersi, torując drogę do jego wzrostu przez niekończący się łańcuch kompromisów i kapitulacji.
Taką siłę mógł wydać z siebie tylko inny świat – świat pracy, dlatego też historyczna misja unicestwienia faszyzmu spadła z całym swym ciężarem na jedyny kraj robotniczy – [na] Związek Radziecki.
W momencie niemieckiej napaści na Związek Radziecki nadarzyła się dokładnie taka sytuacja na polu walki. Wcześniej czy później musiało dojść do otwartego konfliktu między faszyzmem a sowiecką potęgą. Niemiecki faszyzm przyspieszył ten moment i tym samym sam przyspieszył moment swojego załamania i unicestwienia.
[2] Na froncie wschodnim toczy się teraz decydująca walka. Niemiecki faszyzm skoncentrował tam wszystkie swoje siły, stawiając na jedną kartę nie tylko swoją pozycję, lecz także swoją egzystencję. Walka toczy się tam nie tylko o częściowe zwycięstwa lub zdobycze, ale o przyszły społeczny porządek na świecie i właśnie dlatego, ponieważ na tym froncie najwyraźniej wyraża się społeczne sedno tej wojny, wynik tego konfliktu jest z góry ustalony: w sporze między faszystowskim lenistwem i degeneracją a wznoszącą się, twórczą proletariacką siłą zwycięstwo historycznie zapewnione jest heroicznie walczącej Armii Czerwonej, czołowym przedstawicielom walki o nowy socjalistyczny świat.
Z tego powodu sam fakt udziału Związku Radzieckiego w wojnie zmaże poniekąd rozpacz i zwątpienie, które zakorzeniły się w nastrojach zwyciężonych narodów. Na terenach zakutych w łańcuchy faszystowskiej okupacji utracone zostały wiara i nadzieja: tu, w okrutnych warunkach przemocy i samowoli, znów zaczęło budzić się nowe życie, nowa silna wola wytrzymałości i walki!
Z północnej Norwegii aż po południową Jugosławię, z zachodniej Francji aż po wschodnią Polskę – na wszystkich terytoriach okupowanych przez Niemcy bohaterski opór Armii Czerwonej przeciwko niemiecko-faszystowskiej agresji wywołał falę ożywionego entuzjazmu, który zagrzewał do walki i aktywności. Nie mniej ważne są jednak pogłoski w samych Niemczech. Niemieckie masy ludowe każdego dnia utwierdzają się w świadomości beznadziejności walki. Każda nowa przegrana ofensywa na froncie wschodnim ze swoimi kolosalnymi ofiarami pociąga za sobą tragiczne pytania o los – w czyjej służbie i w czyim interesie ona [masa ludzka] krwawi. Głębokie wrzenie przechodzi przez Trzecią Rzeszę, wrzenie, które zmierza do procesu wytrzeźwienia i namysłu. Duch 1918 roku unosi się znów nad Niemcami, w nastrojach niemieckich mas ludowych zapuszcza korzenie świadomość nieuniknionej porażki, przygotowując nowe poruszenie, które razem z wojną zlikwiduje krwawą władzę faszyzmu!
Na progu trzeciego roku wojny koncentrują się wszystkie nadzieje i dążenia zwyciężonych i zniewolonych ludów wokół Armii Czerwonej. Z tą walką związane jest nie tylko ich narodowe wyzwolenie od faszystowskiej okupacji, lecz także ich społeczne wyzwolenie z kapitalistycznego jarzma!
Czerwone sztandary sowieckiej armii niosą z sobą nowinę o tym podwójnym wyzwoleniu! Ciężkie walki z krwawym i potężnym wrogiem przynoszą niezliczone i ciężkie ofiary. I tak samo jak heroizm Armii Czerwonej uskrzydlił ciemiężone narody, walka tych narodów musi teraz wkroczyć w nową fazę skutecznej i aktywnej pomocy dla walczących na froncie.