24 „Jugnt-Ruf”, nr 2 [1]
panowania – faszyzm, a z drugiej, najpiękniejsze i najlepsze co świat z siebie wydał – Związek Radziecki z Armią Czerwoną, [armią] jednej szóstej proletariatu światowego. Rezultat tej walki zadecyduje o wyglądzie świata.
Nie jest zatem dziwne, że cały pracujący i tęskniący za wolnością świat jest po stronie Armii Czerwonej i czyni wszystko, by swoją [z nią] solidarność pokazać. Strzały [do] de Lavala 57i Deata 58 we Francji, powstania i bunty w Jugosławii i Bułgarii, jak również akty sabotażu przeciw faszyzmowi we wszystkich okupowanych krajach Europy odzwierciedlają nastroje i uczucia narodów.
Czy w takim czasie żydowska młodzież robotnicza może pozostać na boku w roli pasywnego obserwatora? Nie, żydowska młodzież robotnicza musi jasno i dobitnie wykazać swą postawę odnośnie do tej walki.
Wiemy, że w szeregach młodzieży żydowskiej panuje, w rezultacie różnych politycznych rozczarowań, pewne zwątpienie.
Na żydowskiej ulicy istniał robotniczy odłam, który przed wojną dzień w dzień siał wrogość i nienawiść do Związku Radzieckiego i do tego wszystkiego, co tam zostało utworzone. Nie tylko przed wojną, lecz także po jej wybuchu odłam ten obrzucał brudem kadrę kierowniczą państwa robotników. Gazety należące do tego ruchu w sposób krótkowzroczny i drobnomieszczański oceniły taktykę rządu sowieckiego i jego politykę szachowania faszyzmu. A później, po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej, odłam ten nawoływał do walki przeciw hitleryzmowi i …stalinizmowi.
Przeżywamy zbyt poważną sytuację, by wyliczać wszystkie przestępstwa i grzechy wyżej wspomnianej partii, która długie lata uchodziła za „jedynego przedstawiciela” proletariatu żydowskiego. Stwierdzamy jednak zdecydowanie, że jej propaganda miała pewien wpływ w kierunku rozbudzenia nieufności i wywołania pomieszania pojęć w szeregach żydowskiej młodzieży robotniczej. Gdy słyszycie ich lub czytacie ich czasopisma o ukształtowaniu się przyszłości, przekonujecie się sami, że mówią oni o „rewolucji socjalistycznej”, o „federacji narodów”, ale nie o historycznej konieczności dyktatury proletariatu. Pokładają nadzieje w Anglii i Francji, ale nie w Związku Radzieckim z jego Armią Czerwoną. Co prawda w pewnej mierze zmienili już dzisiaj swą postawę, lecz wewnątrz pozostali tacy sami. Odnośnie do problemów proletariatu żydowskiego byli przed wojną ślepi w stosunku do wszystkiego, co robotnik żydowski czynił, by uzdrowić swą bazę socjalną przez budowę centrum robotniczego w Palestynie i nazywali to kontrrewolucją oraz szowinizmem. Obrzucali błotem to, co żydowski proletariat stworzył własną krwią i potem. W swej ślepej nienawiści do żydowskiego centrum robotniczego w Palestynie solidaryzowali się z największym wrogiem postępu, z najczarniejszymi siłami w Palestynie – z arabskimi efendimi i muftimi. Jest to całkiem zrozumiałe: partia, która jest ślepa w stosunku do ogólnych problemów rewolucyjnych, jest także ślepa odnośnie do problemów własnych robotników żydowskich.
[15] Jednak życie się a[…]a w tym kierunku. Gdy Armia Czerwona walczy i a[…]a o przyszłe oblicze świata, gdy żydowski proletariat a[…]a zostaje wyniesiony do ode-