RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Getto warszawskie, cz. I

strona 265 z 575

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 265


naukowych dla fizyki, której nauka ogranicza się siłą rzeczy tylko do teorii, pokazy
fiz[yczno]-chemiczne odbywają się w lokalach kursów chemicznych.
Zapał wśród słuchaczy jest bardzo chwalebny, nastrój pracy bardzo poważny.
Można śmiało stwierdzić, że poziom wiedzy słuchaczy nie jest niższy od wiedzy słuchaczy medycyny pomimo fatalnych warunków pracy, trudności b[...]b i ciężkiej sytuacji uczącej się młodzieży.
Opłata wynosi 60 zł[otych], lecz 25% korzysta z ulgi (40 zł[otych]), nie mówiąc
już o stypendiach gminnych.
Budżet tej szkoły jest dość wysoki: 67 000 zł[otych] (w roku), a więc dochody też
nie najgorsze. Czesne przynosi 64 000 zł[otych], a dotacja Gminy na skrypta 3687 zł[otych]. Lokalu od 1 stycznia [1942 roku] kursy nie opłacają w ogóle, gospodarczo-administracyjne wydatki są minimalne, tak samo pomoce naukowe (7000+2500), więc 56 000 w roku idzie na same pensje wykładowców. Zarabiają więc ci wykładowcy od 200 do 300 zł[otych] miesięcznie za kilka godzin pracy w tygodniu, a dla wszystkich jest to jedno z wielu, zwykle bardzo wielu źródeł dochodu. Są to lekarze, nauczyciele, laboranci, chemicy etc.
Kursy medyczne należą do najlepiej zorganizowanych, najpopularniejszych i najpoważniejszych szkół w getcie.
[28] Takie to koleje losu przechodzą młodzież i dzieci w getcie. Freblówki, szkoły
powszechne, zawodowe, średnie, akademickie, wszystko to mamy w formie namiastkowej, zastępczej, często b[...]b i partackiej, często w postaci bardzo poważnych prób tworzenia samodzielnych i twórczych instytucji.
Na ogół młodzież lepiej zdaje egzamin w ciężkich czasach, ale jest bardziej elastyczna, giętka, łatwiej i skuteczniej zwalcza przeciwności losu, choć jest [też] bardziej narażona na prześladowania, głód i choroby, ale nie jest obarczona „nawykami” przedwojennej wolności. „Urodzona w niewoli, okuta w powiciu”449 od razu nastawia się i mobilizuje się psychicznie, dlatego łatwiej jej przeciwstawiać się trudnościom i doli codziennej. Co z niej wyrośnie, trudno przewidzieć. Pewne, że poważna część z powodu niedożywienia i chorób piętno wojny do końca życia będzie czuła w dotkliwy sposób. Wiele słabszych charakterów już się teraz demoralizuje i skrzywieni moralnie, zwichnięci z prostej drogi, w przyszłości obciążą konto społeczeństwa występkami. Wielu wreszcie spaczyło już otoczenie tak silnie, że choć sami bierni i b[...]b nigdy już normalnie nie potrafią spojrzeć na świat je otaczający.
Głównie [chodzi] o to, aby zasadniczy trzon nie był naruszony. Większość starszego społeczeństwa nie potrafi się otrząsnąć zupełnie po wojnie z tragicznych przeżyć, trwały osad zostanie na zawsze. Niech przynajmniej młode pokolenie przetrwa, aby b[...]b sobie b[...]b normalną przyszłość. Dlatego doświadczeni i poważniejsi pedagodzy tak traktują nauczanie, aby młodzieży wpajać i wskazywać bb[...]bb wiedzę i zasady postępowania w sposób normalny, b[...]b to, aby nauka odgrywała w życiu młodzieży bardzo ważną rolę, aby wyrastała ze świadomości młodych umysłów przeżycia każdego dnia. Im normalniejsza jest praca, tym – zdaniem [naszym] – lepszy jest wynik pracy i nie tylko pracy. Bo w tym [z]jawisku jest nadzieja, że młodzież pomimo wszystko po wojnie potrafi w normalnych warunkach spełnić swe zadanie. Na tym polega



449 Nieznacznie zmodyfikowany cyt. za A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, ks. XI, w. 78.