„Żydzi po stronie rosyjskiej zachowują się wyjątkowo nielojalnie w stosunku do
Polski, właśnie tak jak polscy komuniści. Rozumiemy, że można mieć inne zapatrywania na świat, ale w czasach pokoju. Wykorzystywać klęskę Polski, aby realizować własne poglądy, to świństwo i nielojalność. Po wojnie «zabraknie latarni dla panów»” (w tych kołach popularne jest zestawienie list kandydatów na latarnie).
[4] „Jeśli będziemy usprawiedliwiać Żydów, to znajdą się tacy, którzy będą mogli
wykazać się stuprocentową lojalnością wobec Polski, aktywną lojalnością (z bronią
w ręku). Prawdopodobnie ogół zostanie zmuszony do wypicia tego, co bracia Żydzi
nawarzyli swoim zachowaniem po stronie sowieckiej”.
[tłum. z j. żyd. Sara Arm]
ARG I 599b (Ring. I/91)
Opis: odpis (2 egz.), rkps (MS*), ołówek, j. żyd., 115x208 mm, k. 8, s. 8.
Na marginesie litera hebr. (atrament): „ .”ז
Druk: Selected Documents, s. 611–614; Dzień po dniu Zagłady, s. 10–11 (fragment).
Edycja na podstawie pierwszego egz. odpisu, k. 4, s. 4.
Po 09.1941, Oleśnica k. Buska. Anszel Kurc, List do CKU (Warszawa-getto)
[1] Do Zarządu C[entralnej] K[omisji] U[chodźców]
w Warszawie
Spieszę W[ielmożnym] Panom i Kolegom donieść, że spotkała mnie zniewaga,
jakiej na pewno nikt z W[ielmożnych] Panów sobie nie może wyobrazić, znając
mnie, a w szczególności ci, co mnie znają od dawna. Otóż jak W[ielmożnym] P[anom] wiadomo, pralnię sprzedałem P[aństwu] Hindzie Kac667 i Podskoczowi Ludwikowi668, d[okto]r[owi], który pracuje w dzielnicy Leszno 52669. Z różnych powodów p[an] dr Podskocz nie chciał być afiszowany, więc firma była na nazwisko Jego szwagierki, „Frajda Dzigańska i Hinda Kac”. Umowa nasza była [sporządzona] po sprzedaży pralni. Mamy zostać pewien czas, aby obeznajomić Ich z prowadzeniem tego interesu. Okoliczności nasze tak się złożyły, że byliśmy w pralni do dnia 16 cIXc670 [19]41 [r.]. Wyjazd nasz nastąpił 20 IX [19]41 [r.]. Od 16 IX [19]41 [r.] spaliśmy u P[ani] Kacowej w prywatnym mieszkaniu, która nas koniecznie zapraszała i gdzie byliśmy b[ardzo] gościnnie przyjęci.
Krótko przed naszym opuszczeniem pralni P[ani] Kac oświadczyła, że praca dla
Niej jest za trudna, że zdrowie można stracić przy tej pracy. Pralnię zlikwiduje, a swoje włożone pieniądze Ona sobie odbierze w ten czy w inny sposób. Dla nas było to nawet zagadką. Kilka dni później dokonano kradzieży w pralni „Pedant”, [ul.] Solna 3. Więc
667 Brak bliższych informacji o tej i o większości innych osób wymienionych w tym dok.
668 Prawdopodobnie adw., współpracownik Centralnej Komisji Imprezowej.
669 Mowa o III Dzielnicy SPS przy ŻSS–KK.
670 c-c Lekcja niepewna.