RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Getto warszawskie, cz. I

strona 38 z 575

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 38


kami a władzami zwierzchnimi. Jak już wspomniano, komitety domowe były
pewnym społecznym fenomenem, a ich funkcjonowanie przykładem udanej współpracy sąsiedzkiej i pomocy humanitarnej organizowanej z pominięciem oficjalnych władz i administracji. Niemniej jednak, o ile często wymieniany przez Sakowską KD przy ul. Leszno 24 faktycznie można zaliczyć do wzorcowych, gdzie partykularne interesy zazwyczaj nie przesłaniały ogólnego dobra i działania na korzyść słabszych jednostek (co nie oznaczało oczywiście braku trudności w inkasowaniu podatków i składek od lokatorów), o tyle KD przy ul. Nalewki 23 nie do końca był przykładem modelowego współdziałania na rzecz ubogich lokatorów czy uchodźców. Targany wewnętrznymi konfliktami między patriotami podwórzowymi a działaczami społecznymi, z silną grupą opornych płatników, do których zaliczali się nierzadko majętni lokatorzy, trudnościami w ściągalności składek (nawet od członków KD), faworyzowaniem „swoich”, istniał wyłącznie dzięki zaangażowaniu kilku aktywistów. Symptomatyczne, iż w tak ogromnej kamienicy kącik dziecka funkcjonował jedynie kilka miesięcy, po czym został zamknięty z powodu braku środków. Przedmiotem zebrań KD przy Nalewki 23 w 1941 r. były m.in. najpierw próby zmniejszenia pod względem liczebności miejsc, a następnie zlikwidowania (przeniesienia) punktu dla uchodźców, pod hasłem, że przesiedleńcy „mogliby w innym miejscu swoje położenie poprawić”. Nawet E. Kahan wystąpił w końcu z propozycją zorganizowania uchodźcom powrotu do domów lub wyjazdu do innych miast, „pozostałą nieliczną grupę umieściłoby się tam, gdzie by im było lepiej”31. Działanie to faktycznie przeprowadzono, ale i tak nie „uchroniło” to mieszkańców przed napływem nowych fal wypędzonych. Warto też odnotować, iż w kamienicy liczącej w początkowym okresie wojny 800–1000 lokatorów na walne zebranie w grudniu 1941 r. stawiły się jedynie 62 osoby. Przypisać to po części można
wyczerpaniu psychicznemu i fizycznemu mieszkańców (a co za tym idzie, zobojętnieniu), ich pauperyzacji (m.in. zbyt dużymi obciążeniami podatkowymi) czy po prostu wymieraniu. Pozostaje bez odpowiedzi fakt nieodnotowania w protokołach posiedzeń tego KD śmierci braci Kahanów, zamordowanych w tzw. rzezi kwietniowej w 1942 r.32
Należy też nadmienić, że w ostatnim okresie zostało już opublikowanych kilka dokumentów w serii Archiwum Ringelbluma związanych z działalnością komitetów domowych33. Ponadto dwa dokumenty ukazały się w zbiorze tekstów Pereca Opoczyńskiego34.
W tomie 34 przygotowano do edycji omówione wyżej rękopisy pochodzące z Archiwum Ringelbluma dotyczące komitetów domowych (dok. 34/63–68). Uwieńczeniem dokumentacji z ARG do dziejów komitetów domowych w getcie warszawskim będzie zaś wydanie tomów obejmujących materiały ŻSS i pisma Pereca Opoczyńskiego35.



31 Zob. ARG. Getto warszawskie II, dok. 65, s. 454.
32 Po protokole z dnia 15 kwietnia 1942 r. następuje protokół z 29 kwietnia 1942 r. Do morderstw doszło zaś w nocy z 17 na 18 kwietnia 1942 r. (zabito wtedy 52 osoby). Por.: dok. 95, 96 oraz ARG. Getto warszawskie II, dok. 65, s. 497.
33 Getto warszawskie. Życie codzienne, dok. 20–24.
34 Zob. P. Opoczyński, Reportaże z warszawskiego getta, oprac. M. Polit, Warszawa 2009, s. 87–124: Historia Komitetu Domowego. Komitet domowy na Wołyńskiej [21] i Opracowanie o Komitecie Domowym w domu przy ul. Muranowskiej 6 [ARG I 655 (Ring. I/106)].
35 Żydowska Samopomoc Społeczna; Pisma Opoczyńskiego.