XX Wstęp
Dlaczego Hersz Wasser zdecydował się wysłać dokumenty do YIVO? Być może postrzegał archiwum Instytutu jako miejsce, w którym dokumenty te powinny się znajdować. To właśnie tam widział prawdopodobnie swoje archiwum po wojnie sam Ringelblum, który z YIVO związany był przed wojną25 i pozostawał z nim w kontakcie również po przeniesieniu Instytutu z Wilna do Nowego Jorku w 1940 r.26 Informacji, by YIVO zgłaszało pretensje do tych zbiorów w archiwach nie znajdujemy, choć instytucja ta, w której wciąż działali przecież przedwojenni znajomi i współpracownicy Ringelbluma, zaangażowana była w prace nad ich wydobyciem. Na mocy porozumienia pomiędzy Żydowską Komisją Historyczną w Warszawie a Instytutem, które zawarto latem 1946 r., a więc jeszcze przed zakończeniem prac nad wydobyciem kolekcji, YIVO otrzymało tylko prawo do odpłatnego otrzymania od Komisji fotokopii całości zbiorów Archiwum. Nad wypełnieniem umowy czuwać miał właśnie Wasser27. Być może w związku z przemianami politycznymi zachodzącymi wówczas w Polsce i narastającą atmosferą zagrożenia społeczności żydowskiej były sekretarz „Oneg Szabat” uznał takie działanie za sposób na zabezpieczenie części zbiorów?28 Być może tak rozumiał swoje obowiązki jako członka zespołu, któremu przypadła odpowiedzialność za jego losy?
Kolejne pytanie dotyczy kwestii, czy Hersz Wasser świadomie dobierał dokumenty, które miały być przekazane do YIVO, czy też wysyłał dokumenty przypadkowe, które najłatwiej było mu w tym momencie wyłączyć ze zbioru. Za doborem przemyślanym przemawia z pewnością to, że wśród pochodzących z ARG dokumentów w nowojorskiej kolekcji znaleźć możemy materiały kluczowe dla historii Zagłady Żydów na ziemiach polskich, wśród nich relację Jakuba Grojnowskiego (czyli Szlamy Winera29) z ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem (HWC 4.1) czy pochodzący z czerwca 1942 r. raport „Gehenna Żydów polskich pod okupacją