RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Wrzesień 1939. Listy kaliskie. Listy...

strona 315 z 424

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 315


Wstęp 305 a ponadto warsztatów szewskiego, krawieckiego i fryzjerskiego. W Radzie istniało 200 stanowisk urzędniczych. Rada otworzyła również kuchnię ludową, której klientela systematycznie rosła. Ze zbieranych przez Radę podatków utrzymywano ambulatorium, aptekę, szpital, dom starców i dom sierot9. Oprócz Rady Żydowskiej w Płocku działał komitet pomocy społecznej, który zbierał dobrowolne składki od mieszkańców i rozdzielał najbiedniejszym zapomogi. W jednej z relacji z Archiwum Ringelbluma wspomniano, że w Płocku działały również komitety domowe, czyli zespoły samopomocy sąsiedzkiej w ramach jednego budynku10.

We wrześniu 1940 r. w Płocku utworzono getto. Mieściło się ono przy ulicach: Kwiatka (Szerokiej), Jerozolimskiej, Synagogalnej, Tylnej, Niecałej i części Bielskiej. W grudniu 1940 r. w getcie mieszkało 7600 Żydów miejscowych oraz 3000 uciekinierów z różnych miast północnego Mazowsza: Sierpca, Rypina, Raciąża, Dobrzynia, Mławy. Początkowo Polacy mogli wchodzić na teren getta, natomiast Żydzi nie mogli go opuszczać bez przepustki pod karą grzywny11.

Do lutego 1941 r. nie było właściwie większych deportacji z Płocka, choć Żydów wypędzono z wielu miejscowości rejencji ciechanowskiej, m.in. z Sierpca, Mławy, Serocka12. Niemniej pewne grupy Żydów opuściły Płock pod przymusem lub dobrowolnie. Szacuje się, że ok. 1000 Żydów płockich uciekło na teren okupacji radzieckiej, a kilkuset do GG, spodziewano się bowiem, że terror będzie tam mniejszy niż na ziemiach wcielonych do Rzeszy13. Kilkuset Żydów płockich, m.in. późniejsi działacze Komitetu Ziomkostwa Płockiego i adresaci listów zachowanych w Archiwum Ringelbluma, udało się wtedy do Warszawy.

Masowe deportacje z Płocka zaczęły się od wypędzenia 5000 Polaków 17 lutego 1941 r. Plotkę o wywożeniu również Żydów przynieśli robotnicy pracujący na placówce na posterunku policji. 21 lutego 1941 r. o 4 rano patrole policji weszły do getta i zaczęły biciem wypędzać ludzi z domów na miejsca zbiórki na ul. Kwiatka i na plac przed starą synagogą. Anonimowy autor opisuje to następująco:

Na wychodzącą z domów ludność oczekiwali Niemcy, uzbrojeni w pręty żelazne, pałki gumowe i drągi, i katując nieludzko wszystkich bez różnicy płci i wieku, wpędzali do szeregów. Tym zaś, którym udało się zabrać najmniejszą chociaż paczkę, kazano zostawić na ulicy, a kto nosił na sobie jeszcze jedno ubranie lub lepsze wierzchnie okrycie – ściągano [je z niego]14.