RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Tereny wcielone do Rzeszy: Kraj Warty

strona 197 z 308

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 197


172 Rejencja Łódź (Regierungsbezirk Litzmannstadt) [43]

W Kole tymczasem coraz mniej widać było żołnierzy, urzędy były nieczynne, wyjechała policja, wyjechała nawet swoim autem straż ogniowa, wszelką władzę w mieście sprawowała milicja obywatelska. Krążyły pogłoski, że nieprzyjaciel posuwa się w głąb kraju, że zbliża się do miasta. W związku z tym wysadzono w powietrze dwa nowe, żelbetonowe mosty, jakie zbudowano na Warcie, oraz postawiono mosty prowizoryczne. Wysadzenie mostów miało powstrzymać napór [3] nieprzyjaciela. Około 15 września sytuacja przedstawiała się już całkiem wyraźnie. W całej okolicy nie było żadnych polskich oddziałów wojskowych, nadchodziły natomiast wieści, że Niemcy się zbliżają. W związku z tym wydała Straż Obywatelska, w której znajdowali się również przedstawiciele społeczeństwa żydowskiego (pan Herszbajn, członek Rady Miejskiej, przedst[awiciel] Bundu), odezwę, a w niej nawoływała ludność do zachowania zupełnego spokoju i posłuszeństwa na wypadek wkroczenia wojsk niemieckich. W sobotę, 16 września, ok. godziny 2 p[o] p[ołudniu], wjechały na rynek miejski dwa motocykle z żołnierzami niemieckimi. Wśród ludności powstał popłoch, wszyscy uciekali i chronili się po domach. Niemcy tymczasem, trzymając broń gotową do strzału, obeszli rynek, weszli do ratusza, zawiadomili milicję, że zajmują miasto i odjechali z powrotem. W ciągu następnego dnia często przejeżdżały przez Koło pojedyncze motocykle niemieckie, przelatywały też czasem niemieckie samoloty. Dopiero 18 września, w poniedziałek wieczorem, większe siły niemieckie zajęły miasto. Samochody pancerne ustawiły się gęsto jeden obok drugiego dookoła rynku, żołnierze zakwaterowali się w ratuszu, w gmachu teatru oraz w gmachach szkolnych, na magistracie powiewała flaga ze swastyką oraz czarna chorągiew ze znakiem SS. Nikt z ludności cywilnej nie pokazał się na ulicy, zamknięto sklepy, ludność żydowska trwożnie czekała w mieszkaniach na rozwój wydarzeń. Na wszystkich wylotach rynku ustawili Niemcy karabiny maszynowe, a w nocy raz po raz rozlegały się strzały. Nazajutrz we wtorek rano, rozplakatowano w mieście zarządzenie w języku niemieckim i polskim, podpisane przez dowódcę jednostki, która zajęła Koło. Zarządzenie podawało, że rozwiązuje się straż obywatelską, a odtąd władzę w mieście sprawują [4] Niemcy. Natychmiast rozkazano wszystkim złożyć posiadaną broń, zarówno palną, jak i białą. Zarządzenie cofnęło Żydom wszelkie prawa obywatelskie. Dalszy punkt głosił, że nie wolno posiadać Żydowi ponad 2000 złotych gotówki. Wszyscy Żydzi mieli natychmiast pod groźbą kary śmierci złożyć posiadane zapasy żywności i mieli otrzymać za to ewentualne odszkodowanie.

Przygnębienie wśród ludności żydowskiej było wielkie, mało kto ważył się wyjść na ulicę. Wypadki natomiast posuwały się szybko naprzód. Dzień wtorkowy, 19 września, na długie lata pozostanie w pamięci żydowskiej ludności Koła jako dzień strasznych przejść i przeżyć. Około godziny 9 rano zaczęli Niemcy obchodzić wszystkie mieszkania żydowskie i wyciągali znajdujących się w nich mężczyzn. Brutalnie wytaszczonych, z odkrytymi głowami, ustawili przed domami twarzami do muru, a stamtąd trójkami poprowadzili na rynek, gdzie zgromadzono całą