RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Tereny wcielone do Rzeszy: Kraj Warty

strona 214 z 308

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 214


Rejencja Łódź (Regierungsbezirk Litzmannstadt) [43] 189

tymi wysiedleńcami Rada kaliska roztoczyła opiekę, dostarczała im wyżywienia, udzielała noclegów w domu talmud-tory i w prywatnych mieszkaniach oraz starała się dla nich o środki komunikacyjne w stronę Łodzi [6] i opłacała je, wydając jeszcze wysiedleńcom na drogę chleb. W nielicznych wypadkach udało się Radzie uzyskać od władz zezwolenie na zatrzymanie w Kaliszu na kilka dni chorych wysiedleńców, tzw. transportunfähig495.

Około 10 listopada rozpoczęła się systematyczna akcja wysiedlania Żydów z Kalisza. Wysiedlenie zostało przeprowadzone w ogóle bez porozumienia z Gminą. Na kilka dni przedtem Niemcy zawiadomili Radę, że urządzą w Kaliszu getto dla Żydów i dla porozumienia się i omówienia tej sprawy zaprosili na konferencję pięciu przedstawicieli Rady, a wśród nich dra Seida, adwokata Perkala, Hahna i inżyniera Cukiera. Konferencja odbywała się w wytwornych warunkach, w mieszkaniu bogatego żydowskiego przemysłowca, Chmielnickiego, na ul. Jasnej 3, gdzie obecnie mieści się gabinet szefa gestapo. Rozmowy prowadzono w bardzo grzecznym tonie tak dalece, że skoro szef gestapo dowiedział się, iż jeden z przedstawicieli żydowskich (adw[okat] Perkal) jest z zawodu prawnikiem, wykrzyknął z zadowoleniem: Da sind wir doch Kollegen496. Pod koniec konferencji Niemcy oświadczyli, że nazajutrz dokonają samochodami objazdu po mieście celem określenia i ustalenia granic getta, przy czym proponowali oni utworzenie dzielnicy żydowskiej na zachód od ulicy Babinej. Następnego dnia jednak zapowiedziany objazd nie nastąpił, natomiast Niemcy wezwali do gestapo wszystkich członków Rady i dotkliwie ich pobili i znęcali się nad nimi.

Zamiast zaś getta nastąpiło wysiedlenie Żydów z Kalisza. W pierwszych dniach ludność nie wiedziała, w jakim celu wyrzuca się ją z mieszkań i koncentruje w hali, gdyż oficjalnego ogłoszenia o wysiedleniu nie było. Tylko sekretarz gestapo powiedział poufnie Arkuszowi jeszcze 10 listopada, że istnieje plan, by ludność żydowska została z Kalisza stopniowo usuwana. W obliczu takiej sytuacji, kto tylko miał możność, ten starał się opuścić Kalisz. Nawet członkowie Rady, adw[okat] Perkal i dr Lubelski – uciekli 11 listopada samochodem ciężarowym wraz z jeszcze 70 osobami do Łodzi.

Przy opuszczeniu miasta przez Żydów wielce pomocną okazała się dla nich niemiecka rodzina bogatych przemysłowców kaliskich, Millerów. Oni to pożyczali Żydom samochody do ucieczki, im też powierzali Żydzi swe majątki na przechowanie, ale przeważnie nie mogli ich z powrotem odebrać.

Wielu Żydów pochowało też w okresie wysiedlenia swoje ruchomości u znajomych Polaków, a bardzo liczne były wypadki, że Polacy zatrzymali te rzeczy dla siebie i ich już nie zwracali.
(19.X.1941)