RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Generalne Gubernatorstwo Relacje i d...

strona 163 z 764

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 163


Dystrykt lubelski [36] 115

Mała ulga. Mówi się, że dzięki nim będzie mogło się ukryć jeszcze około tysiąca Żydów, którzy odnajdą się w jakiś sposób, kiedy minie szał. To pierwszy raz, kiedy prowadzili negocjacje z landratem osobiście ([czy] właściwiej – obdarowali [go]188). Dali: tkaninę na ubrania, [...]189 i diament. Zakłady miejskie i rolne przekazują landraturze rejestry swoich pracowników do zatwierdzenia, w celu otrzymania kart. Nie każda praca jest dobra, więc [wszyscy] biegają przestraszeni i w pośpiechu do zakładów niemieckich i tych [należących] do [władz] miasta. Bogaci przenikają za duże pieniądze do cegielni miejskiej – to najbezpieczniejszy zakład. W mieście bieganina jak w mrowisku. Biura nie pracują. Drzwi Rady Żydowskiej i urzędu pracy są otwarte, ale urzędników nie ma – chaos. Po mieście [ludzie] kręcą się i spacerują, jak przed jakąś uroczystością. Wszędzie napięcie, szeptanina – tajemnica – a koniec jest taki, że nikt nie wie, co się dzieje.

6 VI. W południe zrobiono, w obecności Rady Żydowskiej i rady niemieckiej190 listę członków Rady, urzędników i policjantów wraz z ich rodzinami. Jako że większość policjantów jest stanu wolnego, zaczęły się fikcyjne śluby (jakby dla odmiany [w stosunku] do wielkiej aliji191). O 2 zrobiono w szpitalu listę jego pracowników b[...]b sanitariuszy. W mieście oczekuje się branki w nocy albo wczesnym rankiem. O 8 przyszła wiadomość do Rady Żydowskiej. b[...]b około godziny po wyjściu grupy strażników w celu otrzymania instrukcji do przeprowadzenia akcji tworzy się, zgodnie z radą komitetu b[...]b, [oddziały] strażników specjalnych, które pomogą w akcji. O 10 pierwsze zebranie strażników – zebranie organizacyjne, strażnicy zakładają na ramiona opaski z trzema pieczęciami Rady Żydowskiej i numerem. Od razu po zebraniu policjanci i strażnicy rozchodzą się po mieście i obwieszczają, że każdy ma być gotów o 2.30 w nocy. Kto nie wyjdzie na Wygon i ukryje się, po odnalezieniu go – bo żandarmeria będzie szukać – zostanie zastrzelony. Wciągnięci na listy z Rady Żydowskiej i szpitala zostali wszyscy zgromadzeni na jednym z jego oddziałów.

[2] [O] 1.30 zebranie policjantów, przemawiał sekretarz Rady Żydowskiej, de facto192 szef Rady193; przemówienie [było] krótkie. Oto na urzędnikach ciąży odpowiedzialność za miasto i muszą to miasto ratować. Sprawa jest dyplomatyczna i [wszyscy] uważają, [żeby] nie używać jasnych słów. Strażnicy mieli zrozumieć, do czego zmierza (tzn. uchwycić ładnie ideę [tych] tajemnic itd.). O 2.30 przyszło do pomocy 15 policjantów polskich pod bronią. SD tym razem nie pojawiła się, bo ze względu na zabicie 14 ludzi z Dubienki landrat zabronił im brania udziału w akcji.