RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Cwi Pryłucki Wspomnienia (1905-1939)

strona 58 z 219

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 58


32 Cwi Pryłucki. Wspomnienia (1905–1939) [1]

Gdy przyszedłem do redakcji i przykładałem chustkę namoczoną w zimnej wodzie do głowy, wszedł właśnie I[cchok] L[ejbusz] Perec i gdy opowiedziałem mu, co mi się przydarzyło, [34] zdenerwowany zaczął chodzić po pokoju tam i z powrotem. Potem usiadł przy biurku i napisał wspaniały esej pod tytułem Hofnung un szrek165. Perec napisał tam o tym, jak bardzo pragnie, aby ciemiężone warstwy ludu zostały wyzwolone i o strachu, który go ogarnia, gdy przypomina sobie, że te wolne warstwy mogą stać się ciemiężycielami.

Esej ten, yktóry ukazał się w „Weg”y, odbił się szerokim echem w kręgach proletariackich, w których Perec był popularny (znaleźć go można w dziełach zebranych Pereca)166.

III

15 czerwca [19]40. Bezradność carskiego rządu, któremu nie udało się zlikwidować potężnego strajku na kolei siłą, ale który musiał ustąpić i proklamować Konstytucję167 – wszystko to doprowadziło do tego, że w niektórych regionach, szczególnie w prowincjach bałtyckich, tamtejsze rewolucyjne organizacje ośmieliły się ogłaszać swoje prowincje niepodległymi republikami. Gdy natomiast Ministerstwo Wojny powzięło środki, aby strajk na kolei w takim wymiarze już nigdy się nie powtórzył, polityka wewnętrzna carskiego rządu znów zwróciła się na prawo168. [35] Wówczas na wspomniane tereny wysyłano ekspedycje karne, które bezlitośnie tłumiły wybuchające powstania.

Następnie zaczęły się aresztowania partyjnych przywódców, którzy przestali już wtedy działać w konspiracji. Aresztowano też wielu mówców występujących na mityngach. Publiczne zgromadzenia dobiegły akurat końca i rewolucyjna atmosfera ostygła.

W tym okresie w naszej redakcji zdaliśmy sobie sprawę, że należy zrobić przerwę z politykowaniem i na nowo zainteresowaliśmy się kwestiami literackimi, które od kilku lat w społeczeństwie zaniedbywano.

Po licznych rozmowach postanowiłem zorganizować w moim mieszkaniu „piątkowe wieczory literackie”, podczas których przy szabasowej rybie i szklaneczce herbaty wymieniano opinie o nowych książkach albo ktoś odczytywał fragmenty swojego własnego dzieła lub nawet całe dzieło podczas kilku spotkań. Zrozumiałe jest, że za każdym razem pośród obecnych zawiązywała się dyskusja.

Stałymi gośćmi „piątkowych wieczorów literackich” byli: I[cchok] L[ejbusz] Perec, dr Gerszon Lewin169, dr Meszorer170 (potem wyjechał do Wilna), H[ersz] D[owid]