RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Cwi Pryłucki Wspomnienia (1905-1939)

strona 70 z 219

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 70


44 Cwi Pryłucki. Wspomnienia (1905–1939) [1]

yo cały miesiący. Było to dla mnie także dlatego ważne, ponieważ żydowski cenzor [Siemion] Chodak224, którego powołałem na świadka yw celu wyjaśnienia kilku szczegółówy zapowiedział, że w czasie Jom Kipur zgodnie z żydowskim prawem nie może składać przysiąg i nie mógłby zeznawać.

[3] Wspomniany proces nie był właściwie pierwszy, bo w okresie, w którym ukazywał się „Der Weg” przyszło mi nie raz stanąć przed sądem za przestępstwa prasowe, a mianowicie za drukowanie artykułów, w których władza administracyjna widziała niesubordynację, albo za podawanie informacji, które były niewygodne dla miejscowej władzy, i które uznawano za „nieprawdziwe i złośliwe”. Do takich spraw miałem już dwóch gotowych adwokatów, którzy występowali w mojej obronie.

Jednym z nich był Henryk Ettinger225, szacowny członek środowiska asymilatorskiego, słynny prawnik, którego darzyła szacunkiem cała polska palestra oraz rosyjscy sędziowie. (Później, gdy Polska odzyskała niepodległość, został on jednym z najbardziej aktywnych członków Komisji Kodyfikacyjnej, która wypracowała konstytucję kraju).

Gdy go poznałem, był człowiekiem około pięćdziesięcioletnim. Pod wpływem asymilatorskich teorii stał się zagorzałym przeciwnikiem języka żydowskiego, ale zainteresowawszy się moimi procesami prasowymi, zaczął czytać po żydowsku i [4] tak wciągnęły go treści drukowane w gazecie, że stał się jej stałym czytelnikiem. XNawiasem mówiąc, toczyły się między nami długie rozmowy i często dyskutowaliśmy o narodowych problemach i o historycznej misji żydostwa.X W rezultacie [Ettinger] zmienił poglądy (jak się wydaje, w jego sercu tliła się żydowska iskra, pochodząca jeszcze od jego przodków, którzy odznaczali się bardzo szacownym pochodzeniem!). Z czasem stał się zagorzałym Żydem, a nawet sympatykiem syjonizmu.

Prawdę mówiąc, adw[okat] Henryk Ettinger nie był jedynym, który pod wpływem żydowskiej prasy zmienił swoje asymilatorskie poglądy, ale o nich przyjdzie nam jeszcze napisać osobno.

Moim drugim adwokatem, z którym Henryk Ettinger mnie poznał, był Polak Bronisław Sobolewski226 (późniejszy polski minister sprawiedliwości). Był to człowiek o szerokich horyzontach i liberalnych poglądach, które przejął od swojego przyjaciela Aleksandra Lednickiego227 i innych, którzy należeli w Rosji do partii kadetów.

Obaj adwokaci nie raz występowali w mojej obronie i odmawiali pobierania honorarium, uważając taki sposób pomocy prasie za swój obowiązek.

Nie będę tu dokładnie opisywał procesów, w których zasądzono mi [5] karę finansową. Skoncentruję się dokładnie na wyżej wspomnianym procesie o nawoływanie do powstania.