RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Cwi Pryłucki Wspomnienia (1905-1939)

strona 88 z 219

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 88


62 Cwi Pryłucki. Wspomnienia (1905–1939) [1]

nieniem narodów, lecz sądzi, że dla Żydów w Polsce należy wprowadzić różne ograniczenia.

Po takim wyjaśnieniu nie było możliwe, aby żydowscy wyborcy oddali na niego głosy.

Wśród polskich Żydów wykrystalizowało się wówczas kilka kierunków: asymilatorzy podzielili się na dwa obozy. Jeden był za tym, aby Żydzi oddali swoje głosy na Kucharzewskiego, mimo że jest on przeciwnikiem równouprawnienia Żydów. Drugi asymilatorski obóz żądał, aby Żydzi w ogóle nie brali udziału w wyborach i nie oddawali [na nikogo] swoich głosów, co równałoby się poparciu Kucharzewskiego.

Także w żydowskim bloku narodowym279 panowały dwie opinie. Według jednej Żydzi powinni wykorzystać korzystną koniunkturę i wybrać żydowskiego deputowanego. Inni zaś byli temu przeciwni. Zwracali uwagę na to, że ordynacja wyborcza została przez carską administrację napisana tendencyjnie, w celu stworzenia przepaści między Żydami a Polakami. [90] Nie można więc dać się złapać w pułapkę i należy wybrać na deputowanego Polaka o liberalnych poglądach.

Ostatnia opinia zyskała poparcie większości i żydowski blok narodowy zdecydował się oddać głos na polskiego kandydata robotniczego, [Eugeniusza] Jagiełłę280, socjalistę, który opowiadał się za politycznym równouprawnieniem.

Gdy rozpoczęła się kampania, asymilatorzy robili wszystko, aby zdobyć żydowskie głosy. Wyżej wymieniony dr Henryk Nussbaum nie ustawał w podejmowaniu prób mających na celu przekonanie mnie i Hilela Cejtlina do swoich poglądów, które zawarł w zeszytach ukazującego się po polsku czasopisma „Rozwaga”281.

Dostałem także zaproszenie od szacownego asymilatorskiego działacza Bolesława Eigera282, „aby omówić ważną kwestię, która jest istotna dla Żydów”.

yEiger był sławnym przedsiębiorcą i belgijskim konsulem283. Był przy tym mocno związany z żydowskimi kręgami i nie afiszował się tak wyraźnie z asymilatorskimi dążeniami, jak czynili to niektórzy inni zwolennicy asymilacji.y

Gdy przybyłem na miejsce, zaprosił mnie do gabinetu, gdzie wisiał duży olejny portret rabina, w rabinackim ubiorze i w sztrejmlu284na głowie. Zaraz wskazał mi obraz i wyjaśnił, że jest to pradziad [91] z jego rodziny, słynny w żydowskim środowisku poznański reb Akiwa Eiger285. Z dumą dodał, że żaden z Eigerów do dziś nie porzucił judaizmu, i że wszyscy, którzy należą do rodziny, wnukowie i prawnukowie wspomnianego dziadka, spotkają się wkrótce na rodzinnym zjeździe, który będzie miał na celu wzmocnienie solidarności w żydowskim duchu.

Gdy zaczęliśmy mówić o zbliżających się wyborach kandydatów do „Dumy”,