RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Getto warszawskie, cz. II

strona 111 z 696

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 111


88 Gospodarka [11]

Okres wysokiej koniunktury w grzejnictwie kończy się z wprowadzeniem ograniczeń w zużyciu prądu elektrycznego. Do zmienionej sytuacji warsztaty elektrotechniczne przystosowują się, wprowadzając na rynek transformatorki świetlne, oszczędzające światło. Mają one powodzenie, gdyż kosztują w detalu tylko około 3 złotych (kwiecień–maj 1941 roku).

Również masowo produkowany jest w tej dziedzinie inny artykuł, a mianowicie tzw. lamelki, lokalizujące krótkie spięcie tylko w jednym miejscu, nie wyłączając prądu w całym mieszkaniu. I tutaj zauważyć się daje ciekawe zjawisko: artykuł ten jest niezwykle tani (zł 2,50 za 100 sztuk), produkcja jego opłaca się tylko przy wybitnie masowym zbycie. Zbyt ten istnieje. Dziesiątki tysięcy sztuk zakupywane są w dzielnicy aryjskiej, a stamtąd na dalsze rynki. Widocznym jest więc, że fabryki elektrotechniczne większych rozmiarów, które te artykuły dotychczas wyrabiały, są zaabsorbowane zupełnie inną produkcją, a praca cierpliwych rąk rzemieślnika żydowskiego, względnie nawet jego pomocnicy – dziewczynki, zastępują seryjną produkcję wielkoprzemysłową.

Zarówno artykuły z dziedziny grzejnictwa, jak i ostatnio wspomniane, produkowane są w dużej mierze na rynek aryjski, którego potrzeb mała produkcja tamtejsza (zasadniczy brak fachowców i mniejsza zdolność konkurencyjna) nie potrafi zaspokoić.

II. Obuwie na podeszwach drewnianych

Ta branża jest typowym przykładem już raczej nie przystosowania, lecz gründerskiego139wykorzystania koniunktury. Z końcem wiosny 1940 roku, pod wpływem mody zarysowującej się w Rzeszy, przewidywano dobrą koniunkturę w tej dziedzinie rzemiosła. W pierwszym rzędzie zajęły się tym zawody zbliżone i zainteresowane, a więc: szewcy, kamasznicy, rymarze, szmuklerzy140, stolarze, wyrabiające podeszwy drewniane, następnie zaś, jak w całym szeregu innych zawodów, kapitaliści, szukający rentownej lokaty. Okres ten był początkiem pewnej stabilizacji stosunków gospodarczych na bardzo niskim poziomie, o dostawach masowych dla wojska i instytucji nie było jeszcze mowy, toteż była to pierwsza branża, na której można było „zrobić pieniądze”.

Przystosowanie miało tu wielkie pole działania, czego dowodem są właśnie grupy rymarzy (specjaliści od pasków skórzanych) oraz szmuklerze (paski z artykułów pasmanteryjnych), którzy zasadniczo nie powinni mieć z wyrobem obuwia nic wspólnego, a jednak zabrali się z całą energią do tej produkcji. Produkcja była bardzo łatwa, wystarczyło bowiem połączyć pewne kombinacje [6] a[…]a względnie rymarskie czy też szmuklerskie, z gotową już podeszwą drewnianą. Ze względu na to, że zawody te opanowane są w lwiej części przez Żydów (rymarze polscy nie wchodzą tu w rachubę), przeto cała niemal produkcja obuwia na podeszwach drewnianych na rynek warszawski i bliższej prowincji znalazła się w rękach żydowskich.

Zakończyło się to jednak niepowodzeniem, którego przyczyną były następujące okoliczności: