RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Spuścizny

strona 155 z 464

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 155


132 [9] Materiały Racheli Auerbach

Ludzie ci siedzieli tak, że każdy z nich zajmował nie jedno, a jakby trzy miejsca naraz. Obserwując ich z boku, odnosiło się wrażenie, jakby każdy z nich dążył do co najmniej dziesięciokrotnie spotęgowanego życia. W istocie jednak były to ubogie egzystencje, ludzie pełni pogardy dla samego siebie zarówno jak dla drugich, gdyż oderwani od tradycji własnych nie potrafili zdobyć sobie innych.

Rozczarowani co do wartości swych ojców, legli prochem na rozstajnych drogach swego pokolenia i stanowili zawadę dla przeszłości, jak i dla przyszłości.

Na tym polegała tragedia rosyjskiego stanu średniego, a w jeszcze większej mierze – nasza żydowska tragedia, tragedia asymilującej się burżuazji i części inteligencji żydowskiej.

Drzewa wyrwane z korzeniami i rzucone pod koła historii… uschnięte.


[7] Abram Morewski

WAWRZYNY I BUTY
Fragmenty wspomnień aktora – Żyda.
I.

Pierwsze lekcje w szkole dramatycznej były czymś w rodzaju dalszego ciągu egzaminu wstępnego, z tą różnicą, że obecnie nie tylko nauczyciele egzaminowali uczniów, lecz również uczniowie egzaminowali nawzajem drugiego. Zawierano znajomości, przyglądano się sobie badawczo, indagowano wzrokiem…

Przeważały i tu, podobnie jak przed dwoma laty w Odessie – damy. Na 90 osób przyjętych, było uczniów zaledwie dziesięciu i ci stanowili element bardzo różnorodny, zarówno pod względem charakteru, jak przynależności społecznej. Żydów było dwóch. Obaj pochodziliśmy z rodzin mieszczańskich, ale różni byliśmy od siebie, jak dzień i noc. Poza tym kilku Petersburczyków, poczynając od synów wysokich urzędników i studentów, a kończąc na zabłąkanych tu paru „małomieszczanach”.

Wśród Petersburczyków znajdował się niejaki Berthels, Niemiec z wyraźnym bałtyckim zabarwieniem w wymowie i całej postawie. Petersburczykiem był również Czechow, 17-letni wówczas, chorobliwy, rozpieszczony chłopak z silną usterką w wymowie głosek zębowych. On, jako jeden z pierwszych stał się ośrodkiem ogólnej uwagi, a to nie ze względu na jego własną gwiazdę, która miała dopiero w przyszłości zabłysnąć, tylko ze względu na nazwisko. Bagatela!? Bratanek Antoniego Pawłowicza Czechowa!!86