RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Getto warszawskie

strona 108 z 597

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Zobacz oryginałpokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 108


Obrazy getta [9] 81

Ale polski policjant — on to bowiem ich ścigał — znalazł radę: przez tę samą dziurę, którą transportowano towary, wetknął rękę uzbrojoną w rewolwer i oddał kilka strzałów. Jeden ze szmuglerów został zabity na miejscu.

Dnia 12 bm. o godz. 5 rano weszli na podwórko domu Krochmalna 13, zarządzili zbiórkę wszystkich mężczyzn, ustawili [10] ich pod ścianą w szeregu i oświadczyli, że o ile w ciągu 15 minut, jakie pozostawiają im do namysłu, nie wydadzą wszystkich szmuglerów z tego domu, zostaną co do jednego rozstrzelani. W ciągu kwadransa pozostawionego im na naradę, Żydzi doszli do wniosku, że lepiej poświęcić kilku dla kilkudziesięciu mężczyzn i wręczono Niemcom listę z 9 nazwiskami. Dziwnym trafem żaden z wymienionych nie znajdował się w szeregu. Wobec tego Niemcy zarządzili szczegółowe poszukiwania i znalazłszy 7 z figurujących na liście zastrzelili ich natychmiast i odeszli.


ARG I 411 (Ring. I /263).
Opis: oryg., rkps, atrament, j.pol., 138x200 mm, drobne uszkodzenia i ubytki tekstu, tekst miejscami nieczytelny, k. 5, s. 10.


9.

06.1942, Warszawa–getto. NN., Dziennik (9–17.06.1942 r.). Autor, urzędnik w getcie, opisuje publiczne egzekucje, zmniejszenie dzielnicy żydowskiej, przybycie grupy Cyganów z Niemiec (ul. Pokorna 5) i młodych szmuglerów

[1] 9 VI 1942. Dowiedzieliśmy się, że noc była niespokojna. Zastrzelono podobno kilkanaście osób, między nimi byłego reżysera filmowego, Szaro204.

Przed południem przyszedł do biura pan Bernstein i opowiedział, że spotkał swojego znajomego, mieszkającego na Ciepłej, a ten zdenerwowany powiadomił go, że ok. godziny 7 rano stał w mieszkaniu przy oknie i widział jak nagle jeden Niemiec ukazał się na Ciepłej i bez żadnej przyczyny zaczął strzelać do przechodniów, kładąc trupem [na] miejscu sześciu spośród nich. W danej chwili przechodziła ul. Ciepłą jedna para małżeńska, a mąż tak przeraził się dostrzeżonym wido[kiem,] że nieprzytomnie zaczął sobie wyrywać włosy z głowy i pokrwawił sobie przy tym całą skórę.