366 Gospodarka i finanse [36]
WAS?!!! EIN JUDE — EIN SATTLER?31
Jeśli przykład ten jest może tylko symboliczny, to w każdym razie charakteryzuje on sytuację, którą stworzyło wyodrębnienie getta jako ośrodka produkcyjnego i „odkrycie“ jego możliwości. Transferstelle rozesłała do wszystkich niemieckich izb przemysłowych i handlowych, do wszystkich Wirtschaftsgruppen32, okólnik, w którym stwierdza, że 40% Żydów warszawskich to rzemieślnicy i że w chwili, kiedy rzemieślnik niemiecki musiał zmienić narzędzie pracy na karabin, w Warszawie [2] otwierają się możliwości „Arbeitsverlagerung”33.
„Der judische Arbeitsmarkt”34 staje się schlagwortem35 w ekonomice wojny niemieckiej. Okólnik Transferstelle znajduje głośny odzew wśród firm niemieckich, które — przy braku sił roboczych, a najczęściej szewskich — zaczynają się poważnie interesować Warszawą.
Niestety, zainteresowanie kończy się w najlepszym wypadku przyjazdem odnośnego fabrykanta lub kupca do Warszawy i stwierdzeniem, że ceny za robociznę są na stosunki niemieckie horrendalne. „Wenn ein Funt Butter 40 złoty kostet, müssen sich ja die Leute, die auch aus dem Reiche kommen, am Kopf haltenˮ36 — powiedział jeden ze „specjalistówˮ w Transferstelle. Przy takich cenach uważa się, że żydowski robotnik nie będzie mógł pracować. Kupiec niemiecki płaci markami, przy czym związany jest swoimi stawkami, które dla Żydów muszą jeszcze być obniżone. Aczkolwiek ten ostatni moment stanowi pewnego rodzaju preferencję, to jednak i wtedy robocizna nie kalkuluje się, jeżeliby przyjąć za jej podstawy ceny żywności w Warszawie.
Tak więc, mimo wielkiego szumu, transakcje z kupcami z Rzeszy, którzy przecież też chcą zarobić, a w tych warunkach zarobić przede wszystkim na robociźnie, rzadko dochodzą do skutku. Nie wiadomo jednak, czy robotnik żydowski, który chciałby za wszelką cenę pracować, jest z tego zadowolony, że instytucje gospodarcze żydowskie tak uparcie i „zasadniczo” bronią jego interesów.
A tymczasem...
Przedsiębiorstwa miejscowe (aryjskie), które płacą „tylko” złotym, robią z Żydami, na Żydach doskonałe interesy, które się do tego stopnia opłacają, że gotówka idzie z góry.
Jaka waluta jest wobec tego lepsza: marka niemiecka czy złoty emisyjny?...
[3] Przy ul. Grzybowskiej Nr. 3 mieści się niewielka fabryka T. Zemsz, wytwarzająca kolanka do rur piecowych. Tak się złożyło, że znajdująca się w posiadaniu