Wychowanie i edukacja [44] 397
dziewczęta przejmują się i denerwują. W ogóle trzeba powiedzieć, że oceny są nadal czynnikiem wielce fascynującym dla uczniów i uczennic.
Zupełnie inaczej ułożył się stosunek rodziców do nauczania. Chętnie posyłają na komplety młodsze dzieci, by nie kręciły się bezczynnie, ale kształcenie starszej młodzieży jest im dosyć obojętne, mimo że kosztuje ich proporcjonalnie mniej niż przed wojną. Rodzice nie interesują się wynikami pracy, często wręcz utrudniają swym dzieciom naukę. Wchodzą tu w grę nie tylko ciężkie warunki życiowe, lecz i niski poziom kulturalny drobnomieszczaństwa żydowskiego. Odbija się to bardzo ujemnie na położeniu nauczycielstwa, którego zarobki wzrosły w ciągu 1941 r. bardzo nieznacznie pomimo piekielnej drożyzny. Ogólna podwyżka opłat przeprowadzona na wiosnę r. 1941 dała śmieszne wyniki. Obecnie w najlepiej płatnych kompletach nauczyciel może zarobić maksimum do 4 zł z groszami od godziny, licząc zaś po 2 godziny tygodniowo, daje to miesięcznie około 34 zł. Przeważnie jednak opłata za godzinę waha się około 3 zł, a w wielu wypadkach wynosi tylko 2 zł. Przyczynia się do tego w dużym stopniu konkurencja sił niewykwalifikowanych.
[7] Mam wrażenie, że praca nauczycielstwa mimo wielu niedociągnięć ma jednak duże znaczenie społeczne. W razie pomyślnego zakończenia wojny społeczeństwo żydowskie będzie rozporządzało pewną grupą solidnie kształconej młodzieży, z której szybko powstaną kadry inteligencji. Mózgi tej młodzieży nie będą zaczadzone głupią demagogią faszystowską, którą nauczyciele musieli szerzyć przed wojną. Dopiero teraz mogą szczerze mówić na lekcji to, co myślą. Komplety są też niewątpliwie pewną zaporą przeciw demoralizacji, tak gwałtownie szerzącej się wśród młodzieży. Nuda, bezczynność, a przede wszystkim ogólna korupcja i robota Trzynastki*, żerującej na nędzy oraz na osłabieniu moralnej odporności szerokich mas, oto czynniki zagrażające zwłaszcza młodzieży. Trzeba przy tym dodać, że już epoka przedwojenna wpłynęła bardzo ujemnie na psychiczną postawę młodzieży. Tajne nauczanie może tylko w bardzo nieznacznym zakresie zapobiec demoralizacji, bo obejmuje ono stosunkowo nieliczne grupy. Jednak przynajmniej stworzy się w ten sposób kadry, stojące na dobrym poziomie umysłowym i znośnym poziomie moralnym. Wydaje mi się, że po straszliwym wojennym zepsuciu takie zdrowe elementy będą bardzo potrzebne. Rzecz ciekawa, że sama młodzież właśnie bardzo żywo odczuwa tę stronę działalności kompletów i często daje temu wyraz w rozmowach. Lepsze jednostki widzą, co im grozi, starają się tego uniknąć i chętnie garną się do nauki.
Pozostaje do odpowiedzi pytanie, jaki jest stosunek uczestników kompletów do pracy. Otóż należy stwierdzić, że młodzież uczy się pilnie i w toku pracy wykazuje często duże zainteresowanie. Byłoby jednak błędem przypisywanie wytężonej pracy w kompletach tylko pilności i zainteresowaniu. Wpływa na to, zwłaszcza wśród starszych, także w bardzo silnym stopniu czynnik ściśle praktyczny, a mianowicie chęć jak najszybszego zakończenia nauki w celu ograniczenia kosztów z nią związanych.