RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Getto warszawskie

strona 542 z 597

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 542


Żydowska Służba Porządkowa [69] 515 

69.

Po 2.05.1942, Warszawa–getto. Relacja pt. „Wiadomości zebrane w rozmowie z funkcjonariuszem Służby Porządkowej”


[1] Wiadomości zebrane w rozmowie z funkcjonariuszem Służby Porządkowej

Mój rozmówca, pan G., jest dwudziestokilkuletnim młodzieńcem, funkcjonariuszem Służby Porządkowej. W 1940 roku wrócił do Warszawy z obozu jeńców41 i nie miał żadnego zajęcia, ani źródeł zarobkowania. Ponieważ w związku z utworzeniem ghetta organizowano wówczas przy Radzie Żydowskiej Służbę Porządkową, starał się o przyjęcie do niej, licząc na otrzymywanie stałej pensji. Już jednak przy załatwianiu wstępnych formalności okazało się, że dano mu do podpisania deklarację, iż obowiązuje się pełnić daną służbę honorowo, bez żadnego wynagrodzenia. Lecz, pomimo to, na ogół wszyscy, którzy do Służby Porządkowej wystąpili, liczyli na to, że po pewnym czasie będą zapłatę otrzymywali.

Bezpośrednio po zorganizowaniu Służby Porządkowej nie było jeszcze obecnego podziału na rejony. Wszystko koncentrowało się w jednym gmachu na Prostej 12, funkcjonariuszy podzielono tylko na plutony. W pierwszych [2] dniach istnienia przeprowadzono z porządkowymi ćwiczenia musztry pod kierownictwem byłych wojskowych oraz teoretyczne wykłady. Wykłady prowadził były sierżant policji polskiej, wychrzczony Żyd, Prusak42. Wykładów tych wygłosił on 5–6, a zdaniem mojego rozmówcy, porządkowi żadnego pożytku z nich nie odnieśli, bo wykłady te były z dziedziny kryminologii, z którą Służba Porządkowa bardzo mało, albo prawie że nic wspólnego nie miała. Cały personel kierowniczy Służby Porządkowej składał się przeważnie z byłych funkcjonariuszy policji oraz byłych wojskowych. Szeryński np. był pułkownikiem policji polskiej, adw. Lederman wykładał prawo na szkole policyjnej, Schönbach43 był majorem itp.

Przy nadawaniu stopni służbowych decydowała przeszłość wojskowa danego funkcjonariusza. O ile ktoś był porucznikiem Wojsk Polskich, ten zazwyczaj otrzymywał i w Służbie Porządkowej gwiazdkę, ale były w tej dziedzinie liczne nadużycia oraz [3] ba[r]dzo często decydujący wpływ w tej sprawie odgrywała protekcja.

Pierwszą pracą Służby Porządkowej była służba na wylotach zamkniętej dopiero co dzielnicy żydowskiej. Pan G. odbył pierwszą swoją służbę na rogu Chłodnej