RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Hechaluc-...

strona 369 z 585

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 369


320 „Słowo Młodych”, nr 5 [8]

[19] Jednolitość proletariatu jest przyrodzona, obiektywnie. Sprzeczności zachodzące w jego łonie są przemijające, podczas gdy jego jedność ekonomiczna pozostaje trwała, mimo wszelkie przewroty w gospodarce i zmiany w czasie. Dlatego też i interesy proletariatu są jednolite, a co za tem idzie, jego solidarność jest naturalną koniecznością. Solidarność ta jest żelaznym prawem, dzięki któremu realizacja socjalizmu jest koniecznością dziejową. Można więc rozróżnić według ideologii socjalistycznej trzy etapy: klasa – walka klas – socjalizm. Socjalizm pozostaje w zależności funkcjonalnej od zjawiska socjologicznego, któremu na imię – klasa proletariacka.

Ale z pojęciem „klasa proletariacka” stało się coś dziwnego. Klasa wchłonęła w siebie najróżniejsze i najbardziej nieprawdopodobne elementy. Termin „klasa proletariacka” w jego znaczeniu z okresu przed rokiem 1914 uległ metamorfozie. Po wojnie mówiono już „klasa robotnicza”. Coś nowego. A zmiana formuły nie była przypadkowa. Dało się odczuć, że wraz ze wzrostem elementu robotniczego w całokształcie życia społecznego, przymiotnik „proletariacki” nie wyrażał nic, co by odpowiadało istniejącemu stanowi rzeczy, nie zawierał w sobie żadnej treści rzeczywistej, był tylko słowem niepozbawionej [s] treści konkretnej.

Socjalizm natknął się na sprawę chłopską. Stanowisko chłopstwa w procesie wytwórczości było inne niż pozycja zajęta w tym procesie przez proletariat, w klasycznym znaczeniu tego słowa. Chłopstwo jest przecież ściśle związane z ziemią, stoi przy samym źródle produkcji. Socjalizm stanął przed alternatywą: zrezygnować z mas chłopskich, albo – przyjąć je jako partnera na równych prawach. Tertium non datur. Zdobycie elementu chłopskiego nie da się zrealizować bez rezygnacji z panującej teorii o klasie wybranej. Jasną jest bowiem rzeczą, że klasa, dla definicji której istniało kryterium: „jednakowe stanowisko w procesie wytwórczości”, nie mogła wchłonąć w siebie chłopstwa. Zaszła więc konieczność rezygnacji z definicji naukowej, a tego nie wolno uczynić, gdyż w ten sposób niszczy się naukową bazę socjalizmu – klasowość.

W rozterce między przyzwyczajeniem a koniecznością narzuconą przez życie, szukano dróg kompromisowych, które nie zdołały wprawdzie rozwiązać zagadnienia, ale za to podkopały socjologiczne fundamenty socjalizmu.

W Niemczech próbowano rozwiązać problem ten w sposób rewolucyjny – wprowadzono pojęcie „ludu pracującego w mieście i na wsi”. Ale nowa formuła zaginęła w powodzi panującej terminologii, pozostała tylko jednostkowym śladem przemijającego wstrząsu. W Austrii przeprowadzono linię graniczną między pojęciem wytwórczości kapitalistycznej a pojęciem wytwórczości robotniczej, by w ten sposób usprawiedliwić wcielenie elementu chłopskiego do proletariatu. Zanim nowy sposób pojmowania zdobył sobie prawo obywatelstwa, stworzono w Rosji nowy termin – „władza robotniczo-chłopska”. Wraz z jego wprowadzeniem teoria o wyższości robotnika fabrycznego stała się fikcją.

W Erec oparł się socjalizm od samego początku właśnie na elemencie wiejskim. Histadrut Haowdim liczy wśród swych członków – rolników, towarzyszy z kolonii, kwuc i kooperatyw rolnych. W skład Histadrut wchodzą wytwórcy i niewytwórcy, robotnicy najemni i właściciele środków produkcji, słowem: wszyscy ci, których można objąć wspólną nazwą – ludu pracującego na wsi i w mieście.

[20] Ale… w pojmowaniu mas pozostaje Histadrut Haowdim organizacją klasy robotniczej. I nikt nie pyta się, jaka jest treść tego pojęcia, w jakiej mierze odpowiada ono rzeczywistości i co z jego istoty pozostało w nim aktualne…