RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Hechaluc-...

strona 92 z 585

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 92


„Dror”, nr 4 [3] 43

Ci, którzy żyją pod znakiem naszej klęski, ci, którzy mierzą nasze wewnętrzne siły naszą dzisiejszą sytuacją, ci, którzy widzą tylko naszą słabość i nie mają siły spojrzeć inaczej – mają prawo tak myśleć. Lecz my, którzy znamy siłę awangardy, którzy nie raz zetknęliśmy się ze znaczeniem pionierstwa – rozumiemy sens naszej dzisiejszej narady. Nasza rozmowa nie jest rozmową dla ulicy. Siedzimy tu między sobą i o sobie samych winniśmy myśleć. Po co mielibyśmy się kształcić? Do czego mielibyśmy się gotować? Krótkowzroczny, kto myśli, że jutro będzie takie jak dzisiaj, że nie ma się do czego szykować. Lecz my, którzy wiemy, że jest inaczej, możemy bardzo wiele stracić, jeśli myśl będzie bierna, a przyszłość niezrozumiana. Nasze narady wtedy będą miały siłę i wtedy będą mieć sens, kiedy uda nam się myślą wyłamać mury, jakie zagradzają jutrzejszy dzień. Obraz przyszłości, jaki sobie rysujemy, winien rzeczywiście być obrazem przyszłości. W świetle tego obrazu, nieważne czy będzie dokładny w każdym swoim szczególe, winniśmy koncentrować naszą pracę, przygotowywać naszych ludzi i prowadzić nasze szkolenia.

Chcę teraz powiedzieć o Żydach i kwestii żydowskiej. Nie będzie jednak możliwe rozważenie tej kwestii bez zatrzymania się wcześniej przy zmianach, jakie zaszły na świecie po wojnie światowej. Nie jesteśmy na tę rzecz obojętni. Nie mieliśmy przecież nigdy racji, gdy próbowaliśmy oddzielić te dwie sprawy: Żydów i świat. Ruch nasz, który znalazł [6] syntezę dla urzeczywistnienia naszych narodowych i socjalnych marzeń, także dziś nie może inaczej myśleć. Kwestia naszego narodu pozostanie kwestią tak długo, jak długo nie znajdziemy rozwiązania dla naszych wszystkich problemów narodowych i społeczno-ekonomicznych.

Chcę się zatrzymać przy trzech elementach, które według mnie staną się ważnymi czynnikami w urzeczywistnieniu naszych aspiracji narodowych i społeczno-ekonomicznych:

1) Polityczno-państwowa struktura Erec Israel po wojnie.

2) Siły społeczne, które drzemią jeszcze w podziemiu, ale które zbudzą się na koniec wojny, dojdą do głosu i zadecydują o porządku społecznym w Europie.

3) Moralne i duchowe oblicze – po wojnie, gdy będą się ważyły losy narodów –

tych żydowskich skupisk, które dziś znajdują się w ogniu wojny w podbitych krajach.

Od tych trzech elementów, wydaje się, zależy przyszłość naszego narodu. Przez nasze zrozumienie dróg przyszłości, i przez nasze niezrozumienie, my także zaważymy na losie narodu.

Nie chciałbym mówić o pierwszym czynniku. Przez cały czas trwania tej wojny oderwani jesteśmy od bezpośredniego kontaktu z krajem. Należy jednak wierzyć, że nasze prawo do niego będzie po wojnie jeszcze większe i mocniejsze niż dzisiaj. Są już tu osoby, które chcą dokonać ostatecznego podsumowania wojny na podstawie wieści politycznych, jakie do nas napływają. Niektórzy dokonują podsumowania pod chwilowym wrażeniem hitlerowskich zwycięstw. Wskazują na żywych świadków: podbite państwa i zniewolone narody. Oni już znają przyszłość świata. Są też tacy, którzy czynią rachunek pod wrażeniem bohaterskiej obrony wyspy, która mimo różnych propozycji pokojowych podjęła walkę100. Ci twierdzą, że szczyt niemieckiej siły militarnej już przeminął, a wojsko angielskie nie osiągnęło nawet połowy swej mocy. Oni wierzą