RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Dzienniki z getta warszawskiego

strona 128 z 476

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 128


114 Część I. Dziennik Abrahama Lewina [9]

Środa, 5 sierpnia [1942 r.] „Akcja” trwa w dalszym ciągu. Napięcie i zasięg „akcji” bez zmian. Brak już sił do sprostania cierpieniom. Tyle okrutnych zbrodni. Mordują chorych, którzy nie mogą zejść [o własnych siłach] na podwórze. Wczoraj zgłosiło się dobrowolnie około

3000 ludzi, nie wszystkich przyjęli; odesłali ich z powrotem [do getta]. A na mieście łapią, nie respektują żadnych legitymacji. Każdy, na kogo natkną się Niemcy lub żydowscy policjanci, zostaje zabrany. Żydowscy policjanci złapali Hilela Cajtlina323. Oswobodzono go. Schwytali Bałabana. Na Dzielnej 13 zabili panią Grun, a także jakąś dziewczynę. Wczoraj rozpoczęła się „akcja” w Radomiu324.

Czwartek, 6 sierpnia [1942 r.]

Szesnasty dzień „akcji”. „Akcja” wciąż trwa. Wczoraj po południu zabrali z lokalu ŻSS wszystkich, którzy się tam wówczas znajdowali; około 60–70 ludzi. Niektórych spośród nich (dr. Borensztajna, Sztolcmana325, jakąś dziewczynę) zwolniono. Krążą słuchy, że dziś ma ponoć być bardzo „gorąco”. Znów prorokują, że jutro zostanie przerwana „akcja”, gdyż bandy eksterminacyjne mają pojechać do Radomia. Jak ludzie żyją w tartaku Landaua? Wysiedlenie mieszkańców z kamienic przy Nowolipkach 10, 23, 25. Naigrywanie się i szydzenie z Żydów. Wypędzają z mieszkań, Żydzi przychodzą ratować swój dobytek, a wówczas nadchodzą esesmani i ich zabierają. Kohn i Heller zostali zabici. Podczas blokady zorganizowanej przez Niemców żydowscy policjanci wydarli się do domu Zylberga. Wszyscy członkowie rodziny rabina z Radomska zostali wtedy zabici. P[opo]wer326widział rozkazy dotyczące pociągów oraz widział liczby ludzi wywiezionych do Treblinki. Głód dławi bardziej i bardziej tych, co ocaleli. Kilo chleba – 45 zł, kilo ziemniaków – 13 zł. Dziś wyprowadzono już z małego getta około

5000 Żydów. Złapali i wywieźli Tosię Apfel.

Piątek, 7 sierpnia [1942 r.]

Siedemnasty dzień rzezi. Wczorajszy dzień był wstrząsający, pochłonął bardzo dużo ofiar. Z małego getta zabrali bardzo wielu ludzi. Określa się szacunkowo liczbę ofiar na 15 000. Uprowadzili dzieci z sierocińca dr. Korczaka, z doktorem na czele327. Dwieście sierot. Wieczorem wypędzili mieszkańców z czworoboku ograniczonego ulicami: Dzielna, Zamenhofa, Nowolipki, Karmelicka. Nie sposób wyrazić słowami rozgrywających się tu tragedii. Wysłali dwie siostry Rozencwajga. Jedną z półrocznym, a drugą z czteroletnim dzieckiem. Czy nie ma już pani Szwajgier328? Och! Niemcy