RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Dzienniki z getta warszawskiego

strona 265 z 476

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 265


Część II. Dzienniki z getta warszawskiego [8] 251

ARG I 404 (Ring. I/1009; 1328)

Opis: odpis, rkps (MS*), ołówek, j. żyd., 148×209 mm, drobne uszkodzenia i ubytki tekstu, k. 4, s. 4. Na marginesach znak naniesiony atrament.: kółko w kółku.

05.1941, Warszawa-getto. [Nechemiasz Tytelman], Dziennik (zapisy z 14 i 16.05.1941 r.), fragment [?]. Wiadomości z nasłuchu radiowego (np. ucieczka Hessa do Anglii, o Mussolinim), informacje o dowcipach w getcie warszawskim, informacje o więzieniu.

[1]15814 maja [19]41 [r.] – dzień w najwyższym stopniu pełen sensacji. Zaczęło się jeszcze wczoraj. Idący ulicą sprzedawca gazet szepnął możliwie cicho: „Kupcie gazetę! Warto, Hitler stracił swoją prawą rękę!...”. W gazecie (w języku polskim) znajduję w umieszczonej na boku skromnej notatce pisanej małymi literami następujący meldunek: w sobotę Hess – przywódca partii nazistowskiej – odleciał w podróż i ponieważ do dzisiaj jeszcze nie wrócił, uważa się go za zaginionego159.

Podskakuję z radości i wykrzykuję na głos „kejn-jowdu”160. Muszę się podzielić radością. Jako że do getta wnosi się i czyta mało gazet, uważam za swój obowiązek opowiedzieć [o tym] każdemu, kogo tylko spotkam, i biegnę donieść znajomym i przyjaciołom. Dla wielu ta wiadomość jest jak drogi balsam. Twarze ludzi, które już dawno zapomniały o śmiechu, zaczynają się uśmiechać. No, bardzo dobrze! On traci swoich najlepszych lotników, najlepszych oficerów morskich, może zaczyna się już u samych wodzów? Oby tak dalej!

Uspokoiwszy się nieco, zaczyna żydowski wyostrzony mózg myśleć: Co znowu to ma znaczyć, że się zagubił? Jeśli w akcji wojennej, to dlaczego w dziennym sprawozdaniu nie melduje o tym naczelne dowództwo? Jeśli natomiast prywatnie, to od kiedy to Niemcy są pustynią albo dżunglą, gdzie samoloty z przywódcami mogą się zagubić tak, że nikt o niczym nie wie?

[2] Nie inaczej tylko Hitler już znów ma głośną historię, noc [św.] Bartłomieja161dla wodzów nazistowskich, jak w kwietniu 1933 [r.]162. Tym bardziej trzeba więc wypić za zdrowie!

Dzisiaj sensacja ta osiągnęła punkt kulminacyjny. Wszystkie niemieckie gazety podają oficjalny komunikat nazistowskiej partii, że Hess, biedactwo, zwariował i wbił