RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Dzienniki z getta warszawskiego

strona 32 z 476

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 32


Część I. Dziennik Abrahama Lewina [3] 18

Po odsiedzeniu 7 i pół miesiąca w więzieniach przy Daniłowiczowskiej i Gęsiej18została zwolniona w tych dniach panna Hanka Tauber, córka dr. Majera Taubera19. Ubiegłej jesieni zatrzymano ją przed bramą getta w momencie, gdy usiłowała się doń wkraść. Przez całe lato pracowała w polu przy zwykłych robotach ziemnych w Hrubieszowskiem, pod Lublinem. Wraz ze swym przyjacielem Rubinsztajnem przybyli oni do Warszawy jako aryjczycy, z aryjskimi dokumentami w kieszeni. Przy wyskakiwaniu z aryjskiego tramwaju, który w owym czasie przecinał jeszcze getto, aresztowano oboje. Młodzieniec wziął całą winę na siebie. Po paru dniach panna Tauber stanęła przed niemieckim sądem20, który skazał ją na 7 miesięcy więzienia. Wypuszczono ją na wolność, gdyż odsiedziała już 7 i pół miesiąca.

Młodzieniec Rubinsztajn nie czekał na proces, który zakończyłby się dla niego – jako głównego winowajcy – o wiele gorzej. Niedawno uciekł. Bał się, że wyślą go do obozu koncentracyjnego. Czynią tak ostatnio stale z żydowskimi więźniami z Gęsiej. O świcie przeskoczył przy użyciu drabiny mur więzienny i znikł. Gestapo za karę aresztowało całą jego rodzinę, a więc ojca, matkę, siostrę i brata. Siedzą oni wszyscy w więzieniu przy Gęsiej.

[2] Moja siostra, mieszkająca przy Dzielnej 17, opowiedziała mi następujący autentyczny fakt, który wydarzył się z lokatorem tego domu. Pewien 38-letni malarz pokojowy, który od niedawna mieszkał we wspomnianym domu, wyszedł w tym tygodniu do pracy o godzinie 5 nad ranem. Na ulicy zatrzymał go żandarm, który zapytał, co robi tak wcześnie na ulicy. Żyd odpowiedział, że jest malarzem i udaje się do pracy. Jeśli tak – rzekł żandarm – to chodź, zamurujesz dziurę w murze getta. Żyd poszedł z żandarmem do miejsca, gdzie w murze był otwór, obejrzał go i zaczął przygotowywać się do roboty. Z innej strony nadszedł tymczasem żandarm, który z dala dostrzegł Żyda pracującego przy dziurze. Podejrzewał, że usiłuje on przekraść się na „aryjską stronę”. Nie namyślając się długo, strzelił. Żyd padł trupem na miejscu.

Dzisiaj około godziny 6 wieczorem widziałem na Lesznie samochód policyjny, który jechał z Tłomackiego w kierunku Karmelickiej. W samochodzie siedziało z przodu dwóch oficerów gestapo, a z tyłu trzech, czterech Żydów z brodami, o bardzo bladych obliczach i wystraszonych, zgaszonych oczach.

Widok tych Żydów w eleganckiej limuzynie przyprawił o drżenie mnie i zapewne wielu innych Żydów, którzy ich widzieli.

W getcie krążą uporczywe pogłoski o zamieszkach lub nawet o rewolucji we Włoszech. Istnieją rozmaite wersje.

Wersja nr 1. We Włoszech nastąpił jakoby przewrót. Mussolini został ponoć zamordowany. Wersja nr 2. Mussolini podał się do dymisji, miał zostać stworzony nowy rząd.