RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Dzienniki z getta warszawskiego

strona 340 z 476

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 340


326 Część II. Dzienniki z getta warszawskiego [13]

Bautischlerei-Werkstätte) z Gęsiej 30, w rozmowie z panami Szenbergiem E.440i Chmielewskim M.441powiedział tak: „Wszyscy podoficerowie, którzy jadą na front, są automatycznie nominowani na oficerów”. Kiedy wspomniani panowie zapytali go, dlaczego nie stawia się do raportu i jak długo można być w Hinterland442, Mauer odpowiedział, że wszyscy nowo mianowani oficerowie są zaraz wysyłani na front, a jego głowa jest zbyt droga, bo pójście na front oznacza pewną śmierć, a on chce [9] jeszcze żyć. Przy tym wyraził się, pokazując na boku palcem: „Za niego swojej głowy nie oddam”.

8 XI [1942 r.]

W jednym z ostatnich numerów „[Der] Stürmera”443z poprzedniego miesiąca znalazł się meldunek z Palestyny, że Żydzi sprzedają tam masowo domy, maszyny, fabryki itd. Brytyjskie władze rządowe musiały ostro wystąpić przeciwko temu. Na co to nie wpadnie niemiecka propaganda.

8 XI [1942 r.]

24 X [19]42 [r.] w Opolu została przeprowadzona akcja przesiedleńcza444. Żydzi, którzy się ukryli i dzień albo dwa po akcji wyszli ze swoich nor, zostali zastrzeleni.

[10] 8 XI [1942 r.]

Wczoraj na [rogu] Żelaznej i Chłodnej wacha była zła. Wachmeister „Dziobak”445, jak nazywają go żydowscy robotnicy, wszystko zabierał i jeszcze bił nahajką.

Żydzi, widząc to, zaczęli zjadać te kilka bułek, 10 dkg kiełbasy, 5 dkg masła i popijać połową litra mleka, które wszyscy mieli przy sobie.

Przy całej swojej tragedii zdarzenie wyglądało komicznie. Jedynie w amerykańskich filmach komediowych można zobaczyć takie sceny. Kiedy jeden z robotników poprosił wachmeistra, aby zostawił mu jedną bułkę i kawałek masła dla jego chorego