RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Dzienniki z getta warszawskiego

strona 351 z 476

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 351


Część II. Dzienniki z getta warszawskiego [13] 337

zakochał się w jednej z najbogatszych córek w Kaliszu (Reich493, córce właściciela jednych z największych młynów w Polsce). Dzięki swojej ambicji złamał upór rodziny Reichów i osiągnął cel, został dyrektorem Żydowskiego Domu Akademickiego494w Warszawie. Po wkroczeniu Niemców do Warszawy został dyrektorem Wydziału Gospodarczego przy Judenracie (jak mówią – człowiekiem gestapo). Oficjalnie [30] był kurierem między Judenratem a gestapo. W życiu prywatnym bardzo zły człowiek, chcąc wybić się ponad swoich przyjaciół i towarzyszy (jeszcze w młodości), zwykł nie cofać się przed żadną rzeczą, nawet świństwem.

Szkoda jedynie, że taki człowiek doszedł w żydowskim życiu społecznym do tak wysokiego urzędu. Mogło się to jednak stać tylko w tak nienormalnych czasach, w jakich obecnie żyjemy.

2 XII [19]42 [r.]

Niesprawdzone wiadomości podają, że wczoraj, 1 XII [1942 r.], do kasy KKO495przyszli dwaj Niemcy (oficerowie) i zabrali wszystkie pieniądze – milion złotych. Do podobnego zdarzenia miało dojść w firmie „Többens”, gdzie ci sami [ludzie] zabrali również mundury. Według żydowskiej „kaczki”496, [31] byli to Polacy przebrani w niemieckie mundury.

2 XII [19]42 [r.]

Wczoraj, 1 XII [1942 r.], do budynku Judenratu przyszli gestapowscy władcy getta Mende497i Witossek498i wyrazili współczucie oraz przekazali kondolencje z powodu śmierci dyrektora Firsta. Z Gminy przy Zamenhofa poszli na Muranowską 40 do prywatnego mieszkania pani First i jej również złożyli kondolencje.