RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Bund i Cu...

strona 249 z 902

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 249


„Biuletin”, nr 11 (21), 10 września 1941 [1] 203

cŻydowska dzielnica mieszkaniowa645. Litery są czarne i mają metr wysokości. Mur zakończony jest zdobieniem, jak na nagrobku.

Getto obejmuje 12–15 ulic. Na ulicach jest czysto, dużo zieleni. W getcie mieszka 10 tysięcy Żydów, stłoczenie jest wielkie. Żadnych głodujących ludzi nie widać. Nikt nie żebrze. W Krakowie Niemcy pozostawili tylko tych, którzy mają pracę albo majątek.

Prawdopodobnie 50 procent osób z getta ma pozwolenie na wychodzenie.

80 żydowskich lekarzy pracuje poza gettem w Kasie Chorych. Wychodzą robotnicy do pracy i kupcy do swych interesów. Każdy, kto wychodzi z getta, przynosi ze sobą żywność. Policja polska nie przeszkadza.

Nie ma żadnych chorób epidemicznych. W szpitalu epidemicznym z 50 łóżkami tylko 9 miejsc jest zajętych.

Resztę krakowskich Żydów – 30 tysięcy osób – osadzono w 7 wsiach wokół Krakowa. Zajmują się handlem, szmuglem. Panuje tam wśród Żydów wielka nędza.

Wypędzenie z Nowego Dworu i Płońska. Na początku wiosny kilka tysięcy Żydów z warszawskiego getta przedostało się do Rzeszy i osiadło w Nowym Dworze, Płońsku, Nowym Mieście646, Zakroczymiu647. Uciekali oni od warszawskiej śmierci głodowej i żyli z pracy na czarno, w nędzy i niedostatku, w wyżej wymienionych miastach. Dwa miesiące temu bestie hitlerowskie, z pomocą miejscowych volksdeutschów, wypędziły ich jednej nocy z domów. Odbyła się przerażająca rzeź bezbronnych ludzi, kobiet, dzieci, starców i chorych. Mordercy zabili kilkadziesiąt osób. Resztę obrabowano, pobito biczami i drągami, zastosowano różne sadystyczne tortury i wówczas zamknięto blisko trzy tysiące ludzi w zimnych celach fortu w Pomiechówku648. Nieopisane są cierpienia, na jakie nieszczęśnicy byli tam wystawieni. Bez chleba, bez wody, na wilgotnych cementowych podłogach, bici i mordowani. Zginęło tam lub zostało rozstrzelanych 800 osób w ciągu 6 tygodni. Wystarczyło najlżejsze zachorowanie, by być rozstrzelanym. Ludzie grzebani byli w bratnich mogiłach. Nikt nie był oszczędzany – ani dzieci, ani kobiety. Tylko pieniądze mogły jeszcze uwolnić. Kobiety były hańbione. Były przypadki, gdy mordercy zmuszali Żydów do publicznego hańbienia młodych dziewcząt, do śpiewania przy grzebaniu swych braci. Pozostałych przy życiu odesłano do Warszawy.

Krew zastyga w żyłach. Taki wymiar brutalności, zwierzęcego zdegenerowania, naprawdę przewyższa każde ludzkie wyobrażenie.

Nasza nienawiść do przeklętego faszyzmu wzmacnia jeszcze naszą gotowość do walko o świat nowy, oparty na wartościach ludzkich.