RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Bund i Cu...

strona 266 z 902

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 266


220 „Biuletin”, nr 13 (23), 15 listopada 1941 [1]

11 listopada zostały złożone wieńce i zawieszone polskie flagi na pomniku saperów, Kilińskiego na placu Piłsudskiego (dziś Hitlera) i na innych placach.

13 listopada w Warszawie wybuchła wielka sensacja. W biały dzień Warszawa została zbombardowana. Zostały trafione linie kolejowe przy węźle przy Dworcu Głównym i fabryki w okolicach Dworca Głównego. Są ofiary w ludności cywilnej. Niemcy byli tak zaskoczeni, że nie stawiali oporu.

Sowieccy jeńcy wojenni trzymani są w wielu obozach na terenie Polski, między innymi pod Siedlcami, Włodawą, Zamościem i Chełmem Lubelskim. W Chełmie znajduje się również około 700 Polaków z zajętych przez Niemców sowieckich obozów jenieckich i Polaków, którzy jakiś czas temu zostali wcieleni do armii sowieckiej. Warunki tam są wstrząsające. Nie ma żadnych wyposażenia, tak że przychodzi jeńcom spędzać dzień i noc pod gołym niebem. Tak straszliwie głodują, że we wszystkich obozach zjedzona została trawa i kora z drzew i płotów. W obozie pod Chełmem dziennie umiera około 200 ludzi. Zwłoki wywożone są na chłopskich furmankach i chowane we wspólnych grobach. Czasami chowani są na wpół żywi. Przy zatrzymaniach często dochodzi do buntów jeńców, którzy zabijają strażników i rozbiegają się po całym kraju. Niemcy zarządzają obławy i zabijają złapanych na miejscu. W wielu miejscach zostały porozwieszane zarządzenia nakazujące wydawanie uciekinierów i grożące surowymi karami za udzielanie im pomocy.

Z życia Żydów.

W Warszawie skazano na śmierć 8 Żydów, w tym 6 kobiet. Ich przestępstwo: złapano ich poza murami getta. Zaprowadził ich tam głód. Uciekli z getta warszawskiego w poszukiwaniu kawałka chleba, być może, aby o niego żebrać. Ci właśnie „przestępcy” zagrozili „nowemu porządkowi” hitlerowskich morderców i ich bandycka sprawiedliwość skazała ich na śmierć. Do morza hitlerowskich przestępstw doszło jeszcze jedno. Notujemy jedynie fakt. Przyzwyczailiśmy się już do morderstw i okrucieństwa, staliśmy się twardzi – ale będziemy o tym pamiętać. Tak wygląda sprawiedliwość Hitlera: za „przestępstwo” szukania kawałka chleba – kula w łeb675.

Na ulicach Warszawy rosną nowe mury. Nie dość, że w getcie buszuje głód i tyfus, muszą właśnie przed zimą uczynić to więzienie jeszcze cięższym, jeszcze bardziej zacisnąć pętlę.

Ale taki on jest, okupant. Z nim mamy my i miliony uciskanych ludzi w Europie do wyrównania krwawy straszliwy rachunek. Teraz wygonili oni tysiące Żydów z Niemiec na wschodnie tereny, tysiące Polaków nadal wyganiane są ze swoich domów.

Hitleryzm ma dla siebie jedyną drogę: drogę tępego okrucieństwa, bezlitosnego terroru i szaleńczej, sadystycznej, wyrafinowanej krwiożerczości. Boi się cienia. Niewolnikom