RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Bund i Cu...

strona 423 z 902

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 423


„Za Naszą i Waszą Wolność”, nr 3, maj 1941 [4] 377

zajmują Sibenik1129, odcinając powoli Jugosłowian od morza, Niemcy zdobywają w Grecji Ptolemais i Kozani1130, oraz zmuszają zagrożoną z boku armię grecką do opuszczenia Koricy1131i cofania się z Albanii. Pomimo waleczności wojsk greckich i serbskich, które biją się wspaniale, często przechodząc do zwrotów zaczepnych, i zadają Niemcom ciężkie straty, działania mają tempo błyskawiczne. Przyczyna, obok potęgi uderzeniowej wojsk niemieckich, tkwi niewątpliwie w niezdecydowaniu państw napadniętych. Grecja dopiero w marcu, parę tygodni przed niemieckim napadem, zgodziła się, by oddziały angielskie lądowały na jej ziemi. A w parę tygodni nie można przesłać licznych oddziałów. Jugosławia do ostatniej chwili nie wiedziała, co robić. Jej wojsko nie było ani zmobilizowane, ani skoncentrowane. Powtórzyła się Polska tragedia: pojedyncze dywizje, niedostatecznie wyposażone musiały bić się samodzielnie, rozrzucone bardzo szeroko, przeciw przeważającym siłom. Wspólne plany obrony z Grecją nie istniały.

Dowództwo greckie uważało za zupełnie prawdopodobne upadek Salonik, którym groziło obejście od północy przez terytorium jugosłowiańskie. W drugiej fazie widzimy już inny obraz: oddziały jugosłowiańskie, mocno przerzedzone, są w górach. Wytropienie ich i oczyszczenie gór będzie zadaniem żmudnym i może długotrwałym. Losy walk jednak nie mogą się zmienić. W Grecji zaś dowództwo skraca front i gros wojska greckiego wraz z angielskim korpusem ekspedycyjnym wchodzi dopiero w kontakt z Niemcami. Tak że tu dopiero rozpoczynają się najsilniejsze walki. Trudno przewidzieć ich oblicze. Angielski korpus w Grecji nie liczy prawdopodobnie więcej niż jakieś pięć dywizji. Dowodzi nim zastępca gen. [Archibalda] Wavella, gen. [Henry] Wilson. Jest to wojsko dobre, dotychczas zwycięskie i dowodzone przez sławnego już dowódcę, dlatego też mimo jego szczupłości, należy liczyć się z zaciętymi walkami, które już się rozpoczęły. Znaczenie tego nowego frontu nie jest duże. Niemiecki marsz na Bałkany niewątpliwie jest jeszcze jedną próbą rozerwania śmiertelności pętli blokady brytyjskiej. Jednak nim uzyska się jakiś sukces na tej drodze, trzeba jeszcze dojść do ładu z Turcją i Rosją sowiecką. Dla Anglii nie jest to ciosem. Głównym celem Anglii było nieoddanie bogactw gospodarczych Jugosławii w stanie nienaruszonym. Cel ten już jest osiągnięty: fabryki są zniszczone, kopalnie zalane, mosty kolejowe wysadzone w powietrze, kraj zdezorganizowany. Poza tym główne znaczenie tego frontu polega na tym, że może ona bardzo szybko rozszerzyć się w sposób zupełnie nieobliczalny.

W AFRYCE PÓŁNOCNEJ Anglicy oddali wojskom włoskim i niemieckim oddziałom pancernym Libię. Siły niemieckie, które przez Sycylię przeniknęły do Trypolis (nie przez kolonie francuskie, jak to niektórzy twierdzą) były większe niż się spodziewano. A ponieważ z drugiej strony Anglicy musieli przesłać dość dużo wojska do Grecji, zdecydowali się opuścić dn. 4 IV Bengazi, dn. 7 [IV] oddali Darnę, dn. 12 [IV] Bardiję. Tobruk został obsadzony przez garnizon brytyjski. Dnia 14 [IV] rozpoczęły się w rejonie Sollum1132silne walki, w których bierze udział flota brytyjska. Straty, zadane Niemcom, są bardzo poważne. Decyzja brytyjska, która sprawiła przykrość ludziom sentymentalnym, jest niewątpliwie śmiała. Wydaje się, że Anglicy liczą się z tym,