384 „Za Naszą i Waszą Wolność”, nr 7, sierpień 1941 [4]
* * *
Powiedzieliśmy na wstępie, że układ ten posiada historyczne znaczenie. Układ ten zaanulował1142nieetyczne, nieproletariackie czyny, jakie niespełna 2 lata temu popełnił rząd sowiecki, kiedy w sierpniu 1939 r. zawarł z Niemcami hitlerowskimi pakty o nieagresji i przyjaźni, i kiedy złamał pakt o nieagresji, zawarty uprzednio z Rzeczpospolitą Polską i kiedy w najcięższych dla Polski godzinach rzucił na jej granice Armię Czerwoną i za zezwoleniem Hitlera zagarnął połowę ziem polskich.
Od sierpnia 1941 r. Rosja Sowiecka i Polska przestają być sobie wrogami, w którym to stanie trwały przez prawie 2 lata, Polska i ZSRR nie tylko nawiązują normalne, dyplomatyczne stosunki, Rosja Sowiecka nie tylko uznaje Niepodległość i Suwerenność Państwa Polskiego, nie tylko zostają przez Rosję Sowiecką przekreślone owe straszne słowa, które dn. 17 września 1939 r. Mołotow pierwszy obwieścił przez radio światu, że „Polska jako państwo przestała istnieć”. Rosja Sowiecka i Polska walczą obecnie na jednym wspólnym froncie. Oba te państwa przyrzekają sobie pomoc w tej walce przeciw wspólnemu wrogowi. I na rosyjskiej ziemi uformuje się polska armia. Polski robotnik, polski chłop, którzy, jako jeńcy wojenni przebywali w sowieckich obozach, bądź jako cywile, bądź uwięzieni, otrzymają broń, zostaną wcieleni do pułków polskiej armii i razem z rosyjskim robotnikiem i rosyjskim chłopem będą walczyli przeciw największemu wrogowi ludzkości, przeciw niemiecko-hitlerowskiemu najeźdźcy, o uwolnienie z kajdanów faszystowskich wszystkich uciśnionych, wszystkich ujarzmionych.
Znaczenie tych faktów jest tak wielkie, tak bije w oczy, że nie ma potrzeby się nad nim rozwodzić i szerzej komentować.
[5]
* * *
Od chwili, kiedy zaistniała możliwość konfliktu rosyjsko niemieckiego, ugrupowania działające w kraju zaczęły1143 formułować swe stanowisko na wypadek wybuchu wojny niemiecko-rosyjskiej. Ugrupowania zbliżone do b[yłej] sanacji, które chciałyby się jeszcze odegrać, próbowały narzucić społeczeństwu i rządowi Sikorskiego na wypadek wojny stanowisko wobec bolszewików bądź „neutralności”, bądź nawet „wrogiej neutralności”. Grupy te uważały, że i bolszewicy, i Niemcy to dwaj jednakowi „wrogowie Polski”, to dwaj bandyci, którzy między sobą raz się pokłócili. Należałoby sobie tylko życzyć, ażeby ci wrogowie Polski odpowiednio się wykrwawili, wyszczerbili, a wówczas wybije godzina wyzwolenia Polski.
Wiemy dobrze, że w obecnej wojnie totalnej nie ma miejsca na „neutralność”. Albo się jest z jedną, albo z drugą walczącą stroną. Nie można być obojętnym na rozgrywające się boje. Każdy tzw. dotychczasowy neutralny w Europie sprzyjał i pomagał po cichu jednej ze stron. Najlepiej oceniali tę rzekomą neutralność Niemcy, którzy z wściekłością w swej prasie atakują Szwajcarię, lub Szwecję, zarzucając im, że pod pozorem neutralności są całym sercem z państwami demokratycznymi.