RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Bund i Cu...

strona 544 z 902

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 544


498 „Der Glok”, 29 czerwca 1942 [5]

poczynając od czasów Czyngis-chana, hiszpańskiej inkwizycji1376, a[…]a band w Azji, to gierka w porównaniu z tym, co Hitler wyprawia z żydowską ludnością w okupowanych krajach. Do szeregu miast, które zarysowują drogę żydowskiego męczeństwa, dołączyły Kraków, Tarnów, Hrubieszów, Biała Podlaska.

Wsparcie dla żydowskich mas ludowych w walce z okupantem jest bardzo duże, świat wie o potwornych cierpieniach, strumieniach krwi, o górach pomordowanych, którymi żydowskie masy płacą pożerającemu ludzi okupantowi. Polski premier [Władysław] Sikorski w przemowie do narodów walczących przeciwko Hitlerowi przypomniał o przysiędze Hitlera dotyczącej krwawej zemsty na Żydach i zażądał, aby jak najszybciej stworzono drugi front, który nie pozwoli Hitlerowi spełnić jego groźby wobec Żydów.

„Drugi front” w Europie będzie zapowiedzią dla całego szeregu krajów, że skończył się czas pasywnej walki z okupantem, że nadszedł czas ponoszenia ofiar, nie z powodu samowoli i okrucieństwa okupanta, ale pewności siebie, ofiarności, jak żołnierze, którzy idą na wojnę.

Hitler myli się, jeśli sądzi, że uda mu się złamać siłę oporu, wytrzymałość, wiarę w to, że my, masy żydowskie, wkrótce dożyjemy [tej chwili] i będziemy pomagać przy zniszczeniu bestialskiego, narodowego reżimu. Ani Hitler, ani Goebbels nie unicestwią Żydów w Europie.

Z warszawskiego żydowskiego bagna.

Skandaliczna polityka Zet-Zet1377.

Już kilka razy próbowaliśmy odsunąć zasłonę, która zakrywa wszystkie afery i zwykłe świństwa w sławnym żydowskim Zakładzie Zaopatrywania. Urząd ten utrzymuje się tylko dzięki prywatnym inicjatywom. Jak więc Zet-Zet zmusza „prywatną inicjatywę” do oszukiwania ludności żydowskiej? Pewien wytwórca marmolady albo miodu, dla przykładu, dostaje kontyngent cukru, aby wyprodukować pewną ilość marmolady lub miodu. Co dzieje się, gdy analiza wyprodukowanego produktu stwierdza, że procent cukru jest mniejszy niż powinien być, tj. że producent wykorzystał tylko część cukru, który dostał: zostaje on wtedy ukarany, płaci karę. Ale dziwna historia: producenci ciągle płacą kary, a ludność dostaje złą marmoladę, miód itd. Dlaczego tak się dzieje? To bardzo proste. Kary są tak minimalne, są w tak dużej dysproporcji do paserskich cen, które fabrykanci dostają na wolnym rynku za niezużyty, czyli ukradziony i potem sprzedany przez nich cukier, że opłaca im się cięgle te kary płacić. Robią tym samym najlepsze interesy. Zarabiają worki złota, płacą mały ułamek kary, a ludność dostaje gorzką marmoladę lub miód, zły chleb, zepsutą kapustę – to jeszcze [5] nic. Kasa Zakładu Zaopatrywania inkasuje potem karę. Te pieniądze to jest fundusz dyspozycyjny prezesa Zakładu Zaopatrywania. Z funduszu tego może on przydzielać zapomogi, jak mu się podoba i komu chce.