628 „Jugnt Sztime”, nr 6 (9), czerwiec 1941 [8]
Słusznie zauważa „WRN” (podziemna socjalistyczna gazeta polskich robotników), że „głód, który trzyma nas dzisiaj za gardło swoimi kościstymi rękami musi przecież przynieść fatalne skutki również dla okupanta. Mogą głodować miliony ludzi, trzeba jednak pamiętać, że głód popycha w końcu ludzi do aktów rozpaczy, a kiedy się to stanie, mogą one być takich rozmiarów, że zabraknie gestapowców i SS-manów, aby je opanować. To, co czujemy dziś u siebie, jutro może odczuć ludność niemiecka. Kiedy nasz kraj zostanie całkowicie ograbiony, jak inne kraje, wtedy będzie trzeba samą jedynie niemiecką produkcją, produkcją również zmniejszoną z powodu wojennego zarządzania, wyżywić milionową armię niemiecką, wpychając własną ludność cywilną w stan głodu i nędzy. Zatem również tam będzie musiało dojść do rozpaczy, która panuje teraz u nas. Głód, który nadszedł razem z Niemcami, już w drugim roku wojny pokazuje jasno, że trzeciego roku Niemcy nie będą w stanie wytrzymać”.
„Niepodległość Polski i wolność jej mas, tak jak niepodległość innych krajów, może zostać osiągnięta jedynie na drodze rewolucji. Nikt nie da nam żadnej wolności politycznej, tak jak nikt nie podaruje masom robotniczym wolności społecznej. Nową Polskę musimy wywalczyć sami”.
„Gwardia”, czerwiec 1941 r.
[4] Z polskiej podziemnej prasy.
„WRN” z 31 maja tego roku drukuje artykuł o ideowych celach walczących żołnierzy polskich, który został wydrukowany w jednym z numerów marcowych tygodnika „Polska Walcząca”128– oficjalnym organie armii polskiej w Anglii ukazującym się w Londynie. Podajemy następujące fragmenty: „Czy to się komuś podoba, czy nie, musimy stwierdzić, że obecna wojna nie jest jedynie i nie w największym stopniu, wojną między narodami, ale wojną między dwoma wyobrażeniami świata. Żadne spory i kazuistyka, pod którymi kryje się źle zamaskowana tęsknota »autorytarnego« rządu nie będą w stanie zaciemnić tej prawdy… Demokracja – to jest władza narodu, strzeżona przez naród, dla dobra narodu… Ale polityczna demokracja nie wystarcza. Jednocześnie musi istnieć demokracja społeczna. Epoka liberalizmu gospodarczego, epoka wolnej konkurencji przeminęła na zawsze. Nowa demokracja społeczna szuka jeszcze swoich dróg. Wystarczy przysłuchać się angielskiej opinii publicznej, wystarczy porozmawiać z Anglikami, niezależnie od tego, jakie mają poglądy polityczne, aby przekonać się, że rośnie wiara w konieczność głębokiej przebudowy porządku społecznego, żeby zrozumieć, że po obecnej wojnie wcześniejszy stan będzie niemożliwy.
Palenie w lokomotywach kawą, topienie milionów ton zboża, wypłacanie premii za nie obsiewanie pól bawełny, w czasie kiedy miliony głodują i nie mają co na siebie włożyć – ten stan nie może się powtórzyć.
Nowemu hitlerowskiemu porządkowi opierającemu się na eksploatacji i niewolnictwie narodów musimy przeciwstawić nowy porządek nie tylko wolnych ludzi, ale