RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Bund i Cu...

strona 715 z 902

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 715


„Jugnt Sztime”, nr 10 (13), listopad 1941 [8] 669

została napadnięta. W roku 1939 sama wypowiedziała wojnę z powodu Gdańska, miasta, o którym wielu Francuzów nawet nie wiedziało, gdzie leży i czy w ogóle istnieje. Żeby walczyć, trzeba wierzyć. Oczywiście, nie była to główna przyczyna klęski. Gdyby nasze wojsko – pisze Maurois – posiadało bezwzględnie konieczne materiały, armaty, samoloty i czołgi i odnosiłoby zwycięstwa, jego duch byłby inny. Francja jest starym wojskowym narodem, ale klęski wywołały momenty niezadowolenia i braku woli.

W tym momencie Anglik zadał pytanie: dlaczego brakowało materiałów wojennych? Maurois odpowiedział na to, że sztab generalny, opierając się na fałszywej doktrynie wojennej, nie zatroszczył się o odpowiednią liczbę [6] samolotów, czołgów, armat zenit[...] i armat przeciwpancernych. Z jednej strony zarzuca robotnikom, że źle pracowali, z drugiej strony przemysłowcom, że troszczyli się bardziej o własne interesy niż o ratowanie Francji. Zorganizowali oni akcję przeciwko zamawianiu za granicą materiałów wojennych, których sami nie mogli dostarczyć. Kiedy rząd przed wybuchem wojny chciał kupić samoloty w Stanach Zjednoczonych, komisje parlamentarne pod wpływem zakulisowych akcji upoważniły rząd do zakupu jedynie stu samolotów, liczby rzeczywiście śmiesznej. Rząd był słaby. Zamiast rozkazywać, pytał ekspertów, ile czasu potrzeba na przygotowanie tylu a tylu samolotów albo czołgów. Wypracowano odwrotny kalendarz; w rzeczywistości wojnę, która zakończyła się w roku 1940, przygotowano na rok 1942.

Po rozmowie Maurois napisał na b[…]b tej książeczki kilka wskazówek. Przytaczamy niektóre z nich:

Bądź silny! Naród, który nie jest gotowy umrzeć za wolność, straci wolność. Postępuj szybko! 10 tysięcy samolotów na czas oznacza ponad 50 tysięcy po bitwie. Wierz namiętnie we własną ideę i w sposób życia, o który walczysz. Wiara tworzy armię, a nawet broń, wolność zasługuje na to, aby służyć jej z większym entuzjazmem niż tyranii.

Wielki francuski pisarz kończy westchnieniem: Oby Francja pozostała wierna sobie.

Nie tracimy wiary we Francję. Wiele rzeczy wskazuje na to, że w twardej szkole okupacji francuskie masy dojrzeją do czynu i nie będzie ich brakowało, kiedy wybije godzina walki o wolność.


Do towarzysza w więzieniu.

Dzień i noc w listopadzie.

Tylko raz w miesiącu wysyłam Ci list, mój drogi towarzyszu, ale piszę o wiele częściej: każdego tygodnia, każdego dnia, jeszcze więcej w nocy, w snach…

Noc. Zapada ona teraz tak szybko i ciągnie się tak nieskończenie długo. Im boleśniejszy jest dzień, tym bardziej pragniemy nocy i jej jasnych snów… Ale kiedy ona nadchodzi, jak białe niespokojne gołębie zaczynają drżeć nasze sny. Noc nie przynosi spokoju, bo za oknami wiatr wyje tak smutno… Razem z nocą migocze sen, migocze i odchodzi, jak płomyk na wietrze w Twojej celi, kiedy zaczyna przenikać dzień i korzysta z tego strażnik.

Dzień. Znowu dzwonią kajdany na naszych rękach jak wczoraj, jak przedwczoraj i znowu człapią zmęczone nasze stopy w żelaznych obręczach, jak wczoraj i jak przedwczoraj. Żółty jak łata wstydu na naszych plecach jest poranny kolor naszej skóry,